Anna osierociła maleńkie bliźnięta. Umarła przez błąd pielęgniarki. Rodzina domaga się zadośćuczynienia

2022-01-20 13:26
Karetka, zdjęcie poglądowe
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express

36-letnia Anna zmarła, bo pielęgniarka pomyliła dawkę leku. Choć od tamtych wydarzeń minęło już sporo czasu to rodzina zmarłej kobiety domaga się wysokiego zadośćuczynienia. Tym bardziej, że 36-latka osierociła malutkie bliźnięta!

Pani Anna cierpiała na wiele dolegliwości zdrowotnych. Leczyła się u wielu specjalistów, ale żaden nie postawił precyzyjnej diagnozy. W Gdyni trafiła na mężczyznę, który twierdził, że znalazł sposób na jej wyleczenie. - Uznał, że należy podać niestandardowe leki, aby postawić jej organizm na nogi - opowiada w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim" pan Maciej, mąż zmarłej kobiety. Pani Anna przyjmowała wlewy dożylne w Gdyni, w Warszawie i w Poznaniu. W stolicy Wielkopolski była cztery razy. To właśnie ostatnim razem doszło do dramatu. W styczniu 2019 roku w trakcie zabiegu w prywatnej klinice medycyny naturalnej w Poznaniu u 36-letniej Anny doszło do zatrzymania krążenia. Kobieta trafiła na szpitalny oddział ratunkowy, a lekarze walczyli o jej życie przez całą dobę. Niestety, nie udało się jej uratować. Kobieta zmarła 15 stycznia 2019 z powodu ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej. Pani Anna osierociła dwójkę 8-miesięcznych bliźniąt - Faustynę i Szymona.

Sprawą natychmiast zajęła się prokuratura, która podejrzewała, że do śmierci kobiety mógł przyczynić się lek podany przez pielęgniarkę. W sprawie oskarżono pielęgniarkę Lucynę P. To ona podała pani Annie nadtlenek wodoru o toksycznym stężeniu procentowym, który wielokrotnie przekraczał zapisaną przez lekarza dawkę. Pielęgniarka została skazana przez sąd na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności z powodu nieumyślnego spowodowania śmierci. Pielęgniarka miała także zapłacić nawiązkę w wysokości 10 tys. zł na rzecz męża pani Anny.

Jak informuje "Głos Wielkopolski", rodzina ciągle walczy o zadośćuczynienie od kobiety i kliniki, w której leczyła się pani Anna. Chodzi o kwotę 1,8 mln złotych. Ponadto w pozwie wystosowano żądanie renty dla dzieci w wysokości po 72 tys. zł za okres od 1 lutego 2019 do 31 stycznia 2022 r. oraz po 2 tys. zł miesięcznie do czasu osiągnięcia przez dzieci pełnoletności.

Zobacz także: Szokujące wyznanie lekarza tuż po śmierci Izy z Pszczyny. Szwagierka ujawnia nagranie!

Sonda
Czy masz zaufanie do lekarzy?
Szpital w Piotrkowie wypisał chorą na covid do domu. Zmarła kilka godzin później
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE