Skandal z bezdusznym traktowaniem koni wybuchł pod koniec sierpnia, gdy właścicielka zwierząt opublikowała w sieci film z monitoringu, na którym nagrano Aleksandrę Ch. Na materiale wideo widać, jak kobieta brutalnie traktuje zamknięte w boksie konie. W sieci zawrzało, a konsekwencje od razu zaczęto wyciągać w realnym życiu.
Po filmie opublikowanym w mediach społecznościowych, Aleksandra Ch. - sędzia jeździecka pochodząca z województwa kujawsko-pomorskiego została zawieszona przez Polski Związek Jeździecki. Z kolei Kujawsko-Pomorski Związek Jeździecki w swoim komunikacie wyraził oburzenie zachowaniem wobec konia, jakiego dopuściła się osoba będąca członkiem Związku. W przestrzeni internetowej pojawiło się tłumaczenie, że życie kobiety było zagrożone, a zwierzę, uciekając przed nią, miało przeskoczyć ogrodzenie o wysokości półtora metra. Pobicie miało miejsce jednak już po przyprowadzeniu do boksu.
Dziś już wiadomo, że Aleksandra Ch. miała bić konie rękoma i batem oraz kopać po głowie i szyi. Zdaniem śledczych spowodowało to u zwierząt ból i cierpienie oraz naraziło je na powstanie obrażeń ciała, w szczególności urazów oka, powiek i brzucha.
Jak poinformowała Marańda, podejrzana nie przyznała się do winy i odmówiła wyjaśnień, ale prokurator i tak nałożył na kobietę zakaz wykonywania wszelkich zawodów oraz prowadzenia działalności związanej z wykorzystywaniem koni, opieką nad nimi lub oddziaływaniem na nie.
Aleksandrze Ch. grozi do trzech lat pobawienia wolności.