ZAKAZ podwożenia dzieci pod szkoły! Poznań to pierwsze miasto w Polsce

2020-09-30 9:31 BM
ZAKAZ podwożenia dzieci pod szkoły! Poznań to pierwsze miasto w Polsce
Autor: WK/ ZDM Poznań ZAKAZ podwożenia dzieci pod szkoły! Poznań to pierwsze miasto w Polsce

Poznań jest pierwszym miastem w Polsce, które postanowiło wprowadzić zakaz podwożenia dzieci pod szkoły. Na ten moment chodzi o dwie szkoły podstawowe w mieście, ale nikt nie wyklucza, że rozwiązanie zostanie zastosowane w okolicach kolejnych placówek oświatowych. Skąd taki pomysł?

Zakaz podwożenia dzieci pod szkoły obowiązuje w Wiedniu. Teraz Poznań idzie śladem stolicy Austrii. ZDM Poznań wprowadził zakaz podwożenia dzieci pod szkoły podstawowe nr 38 i 83. W rejonie placówek pojawił się znak zakazu skręcania z ul. Za Cytadelą w ulicę Brandstettera. Zakaz obowiązywać będzie od czwartku (1 października) przez 15 minut od godz. 7:45 do 8:00 w dni nauki szkolnej. Skąd taki pomysł?

- Wąską, jednokierunkową uliczką wielu rodziców dowozi dzieci niemal przed same drzwi wejściowe do szkoły. To stwarza ogromne zagrożenie dla tych uczniów, którzy pieszo lub rowerami udają się na lekcje. Muszą lawirować pomiędzy manewrującymi samochodami. W każdej chwili może dojść do potrącenia - przekazała Agata Kaniewska, rzecznik prasowy ZDM Poznań.

Tym samym dzieci już nie będą mogły być zostawiane przez rodziców pod samymi drzwami. Jeśli rodzice będą chcieli przywieźć swoje pociechy samochodem to będą musieli przejść pieszo około 100-metrowy odcinek.

Zakaz będzie wprowadzony testowo na najbliższe dwa tygodnie. Jeśli się sprawdzi to rozwiązanie zostanie na stałe.

- Przez dwa tygodnie będziemy obserwować funkcjonowanie rozwiązania. Jeśli, w wyniku pandemii, któraś ze szkół rozpocznie nauczanie zdalne, okres testowy może być przedłużony. Ostateczna decyzja zapadnie na podstawie analizy wdrożenia po obserwacji pracowników ZDM, sygnałów ze szkół i ewentualnie służb odpowiedzialnych za respektowanie przepisów. Jeśli rozwiązanie poprawi bezpieczeństwo ruchu drogowego, to zostanie zatwierdzone przez Miejskiego Inżyniera Ruchu jako stała organizacja ruchu - wyjaśnia Kaniewska.

Co na to mieszkańcy Poznania?

W takich sytuacjach, jak zwykle zdania są podzielone. Większość osób, jednak krytykuje ten pomysł.

- Dla mnie osobiście jest to bzdura. Kierowcy, którzy podrzucają tam dzieci to rodzice jadą 5km/h. W tym czasie jest taki kocioł, że szybciej się nie da. Poza tym dzieci wyskakują z takiego samochodu i tez przechodzą przez te sama ulice wobec czego kierowcy bardzo uważają - mówi pani Joanna.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Możecie podzielić się z nami w komentarzach na Facebooku i w naszej sondzie.

Seksłapanki w szkołach. "Będzie dobrze" Adama Federa, odc. 102.

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.