19-latek potrącił 14-latka na pasach. Maksym N. ominął dwa inne samochody

2026-10-30 13:15

W Rzeszowie na ul. Wieniawskiego doszło do potrącenia dziecka. 19-latek potrącił 14-latka na przejściu dla pieszych. Prokuratura przekazała szczegóły.

Niebieski napis POLICJA na dachu radiowozu. O wypadku 14-latka w Rzeszowie przeczytasz na SE.
Autor: Czerep Rubaszny/ Shutterstock

Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów nadzoruje dochodzenie przeciwko 19-letniemu Maksymowi N. Jest on podejrzany o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego, w którym ucierpiał małoletni pieszy.

Do wypadku doszło 22 października 2026 roku około godziny 19:16 w Rzeszowie na ulicy Wieniawskiego. Prokuratura przekazała najnowsze ustalenia.

- Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierujący samochodem osobowym marki Volkswagen Maksym N., jadąc od ulicy Świętego Rocha w kierunku ulicy Jana Kiepury, nienależycie obserwował drogę i nie zachował szczególnej ostrożności podczas zbliżania się do oznakowanego przejścia dla pieszych. Podejrzany ominął dwa inne pojazdy, które zatrzymały się przed pasami w celu ustąpienia pierwszeństwa przechodzącemu 14-letniemu Maksymowi L. W wyniku tego manewru kierowca Volkswagena wjechał na przeciwległy pas ruchu i potrącił nastolatka – informuje prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

U potrąconego chłopca doszło do złamania trzech żeber, złamania obojczyka, stłuczenia lewego płuca oraz lewostronnej odmy opłucnowej. „Obrażenia te naruszyły czynności narządów ciała na okres przekraczający 7 dni” – podaje prokuratura.

 

Śledczy przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia oraz pojazdu, a także przesłuchali naocznego świadka. Badanie alkomatem wykazało, że kierujący Volkswagenem był trzeźwy. Sprawca wypadku został zatrzymany, zatrzymano mu również prawo jazdy.

Maksym N. został przesłuchany w charakterze podejrzanego i przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył wyjaśnienia i wyraził skruchę. 

Wobec podejrzanego prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji, zakazu opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowego w kwocie 3 000 złotych. 

Za zarzucany czyn podejrzanemu grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. 

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI