Tragedia w Jedliczu. Nie żyje 3-letni chłopczyk
O tej tragedii usłyszała cała Polska. Dramat rozegrał się 19 października 2026 roku na terenie Przedszkola Samorządowego w Jedliczu. Na zaproszenie dyrektorki wspominanej placówki przyjechała tam karetka pogotowia. Miała zostać zaprezentowana przedszkolakom. Niestety, pojazd potrącił 3-letniego Miecia. Pomimo wysiłków lekarzy, chłopczyk zmarł w szpitalu.
Czytaj więcej o tragedii: 3-latek miał imię po dziadku, tata jest ratownikiem. Maluch zginął pod kołami karetki. "To było kochane dziecko"
Są wstępne wyniki sekcji zwłok. Prokuratura ujawnia
- W dniu 27 października 2026 r. przy udziale prokuratora Prokuratury Rejonowej w Krośnie oraz biegłego lekarza została przeprowadzona sekcja zwłok małoletniego pokrzywdzonego - czytamy w komunikacie, pod którym podpisała się Joanna Ślusarska-Stopa.
- Wstępne wyniki badania sekcyjnego wskazują na występowanie u denata obrażeń korelujących z ustalonym dotychczas przebiegiem zdarzenia. Ostateczne wyniki sekcji zwłok zostaną zawarte w opinii sporządzonej przez biegłego - ujawnia przedstawicielka Prokuratury Okręgowej w Krośnie.
Na ostateczne wyniki trzeba będzie poczekać maksymalnie miesiąc. Na ten moment prokuratura nie ujawnia więcej szczegółów. Śledztwo trwa. Do tej pory nikt nie usłyszał zarzutów. Do sprawy zostali zatrzymani kierowca pojazdu oraz dwie opiekunki z przedszkola. Po przesłuchaniach, cała trójka została zwolniona.
Przypomnijmy - rodzice małego Miecia zdecydowali się na wspaniały gest. Postanowili oddać narządy synka do transplantacji, a tym samym dać szansę śmiertelnie chorym dzieciom na życie.
Czytaj tutaj: Ich synek odszedł, ale uratuje innych. Wzruszający gest rodziców 3-letniego Miecia z Jedlicza
Do sprawy będziemy wracać w naszym serwisie. Rodzinie i bliskim chłopca składamy wyrazy współczucia.