Od początku jasnym było, że bielutki Eklerek będzie potrzebował protezy. Weterynarze wszytko skrupulatnie wyliczali i dopasowywali. W konsekwencji dla pieska wykonano kilka sztucznych łap. Jedną testową na próbę, do rehabilitacji, jedną do nauki chodzenia i w końcu wydrukowaną na drukarce 3D, którą pies pokochał i używa cały czas. Na razie nikt nie chce adoptować Eklera, bo jego noga jest problemem. Trzeba ją doglądać i specjalnie opiekować się psem, a to dodatkowe koszty, więc w chwili obecnej mieszka w Lecznicy, ale chodzi na spacery, jak "normalny" psiak i cieszy się z nowej nogi wydrukowanej na drukarce.
Masz podobny temat? Napisz do autora tekstu: [email protected]