Postawiono pierwszy krok w sprawie rzeszowskiej zabytkowej kładki, która znajduje się nad torami. Władze PKP po protestach mieszkańców zdecydowały, że może ona zostać przeniesiona w dwa miejsca: przy zakończeniu ul. Grunwaldzkiej oraz w okolice stacji Rzeszów-Staroniwa.
Ostateczna decyzja należy jednak do konserwatora zabytków. Jak mówi Daniel Martula ze Stacji Rzeszów Dziki, która stanęła w obronie kładki, lepsze to niż całkowite pozbycie się obiektu (rozmawiał Andrzej Zasadni):
Na pewno kładka pozostanie na swoim obecnym miejscu do 2020 roku, czyli do czasu zakończenia remontów i wybudowania przejścia pod torami.
Zobacz też: Polacy zarabiają coraz więcej? GUS informuje, że średnia płaca poszybowała w górę
ZOBACZ TO WIDEO: