- Śmierć jednego dziecka jest prawdziwym dramatem, śmierć drugiego, kiedy jeszcze ma się świadomość, iż zrobiło się wszystko, aby do tego nie dopuścić, jest czymś, czego chyba nie przeżyję… od dnia, w którym się o tym dowiedziałam mam ochotę umrzeć razem z nim - mówi mama małej Zosi z Jeżowego.
Najpierw na świecie pojawił się Dawidek. Wydawało się, że jest zdrowym chłopcem. Kiedy skończył roczek, był coraz mniej aktywny. Pół roku później zabrała do rzadka choroba genetyczna - Zespół Leigha, która niszczy ośrodkowy układ nerwowy. Dziecko traci kontrolę nad swoim ciałem, nie widzi, nie słyszy, wreszcie przestaje oddychać.
Kiedy na świecie miała pojawić się Zosia, rodzice wykonali dokładne badana prenatalne. Dziewczynka miała być zdrowa. Radości nie było końca. Okazało się jednak, że ktoś popełnił błąd!
- Pierwszy sygnał otrzymaliśmy, gdy Zosia z powodu gorączki trafiła na pogotowie i tam lekarz zwrócił nam uwagę na nadmierne owłosienie Zosi, typowe dla tej wady genetycznej. Zrobiliśmy badania hormonalne, wierząc w to, że jest ono tylko i wyłącznie wynikiem nadmiernej ilości męskich hormonów i że lekami załatwimy sprawę.
Drugim sygnałem były dla nas drżące rączki Zosi, problemy z utrzymaniem równowagi i chodzeniem. Spanikowaliśmy! Udaliśmy się od razu do lekarza, który leczył też Dawidka. On jednak zaczął nas uspokajać, żebyśmy nie przesadzali, mówił, że rozumie nasze obawy, ale naprawdę nie ma się czym martwić. Dziś ten sam lekarz nie wie, jak ma nas przepraszać… - piszą zrozpaczeni rodzice.
Dziewczynka także cierpi na okrutną chorobę genetyczną. Każda dodatkowa choroba, a nawet stres są dla niej śmiertelnie niebezpieczne. Rodzice walczą o jej życie. Potrzebują pieniędzy, by móc zakupić potrzebny sprzęt, między innymi suplementy diety, koncentrator tlenu, wózek. Trzeba zebrać 40 tysięcy złotych.
Dane do wpłaty na konto Zosi znajdziesz tutaj: http://mam-serce.org/zbiorki/zosia-bolka/
Zobacz też: Rzeszów: O włos od tragedii na autostradzie. Omal nie doprowadził do czołówki [WIDEO]
ZOBACZ PODSUMOWANIE TYGODNIA ESKA INFO: