- Służby obserwują rosnący i wysoce ryzykowny proceder: nastolatkowie poruszający się na hulajnogach elektrycznych organizują nielegalne wyścigi na drogach publicznych, ignorując zasady bezpieczeństwa.
- Jazda po całej szerokości drogi, łamanie limitów prędkości i wykonywanie niebezpiecznych ewolucji skutkują poważnymi wypadkami, w których ofiarami najczęściej padają sami organizatorzy tych rajdów.
- Funkcjonariusze policji ostrzegają przed prawnymi i zdrowotnymi skutkami takich zachowań, przypominając jednocześnie o konieczności posiadania odpowiednich uprawnień oraz stosowania kasków ochronnych.
Nowy i ryzykowny trend wśród nastolatków
Funkcjonariusze zwracają uwagę na wysoce ryzykowne zachowania młodzieży korzystającej z hulajnóg z napędem elektrycznym. Młodzi ludzie masowo organizują przejazdy przez centra miast, całkowicie lekceważąc zasady bezpieczeństwa. Takie incydenty miały miejsce m.in. w Rzeszowie oraz w Krośnie. Uczestnicy tych zgromadzeń zajmują całą szerokość pasa ruchu, rażąco łamią ograniczenia prędkości, a niektórzy z nich wykonują niebezpieczne manewry, takie jak jazda slalomem czy balansowanie na jednym kole. Mundurowi podkreślają, że samo korzystanie z tego typu pojazdów wymaga ostrożności, a brawurowe zachowanie drastycznie zwiększa prawdopodobieństwo tragedii. Statystyki z pierwszych sześciu miesięcy bieżącego roku na Podkarpaciu potwierdzają te obawy – odnotowano tam aż 40 wypadków, w wyniku których 40 osób doznało urazów. Ponadto policjanci interweniowali przy 82 kolizjach z udziałem tych pojazdów.
Młodzież ocenia brawurę rówieśników na e-hulajnogach
Sami nastolatkowie dość krytycznie oceniają tego typu inicjatywy organizowane przez ich znajomych.
- Uważam, że to jest bardzo nieodpowiedzialne z ich strony, takie zachowanie. Może to doprowadzić do zagrożenia na drodze oraz do niebezpiecznych sytuacji – mówią w rozmowie z Radiem ESKA.
- Jak się jedzie bardzo szybko, no to można się bardzo połamać.
Policja ostrzega: surowe kary za jazdę bez kasku i uprawnień
Funkcjonariusze stanowczo podkreślają, że udział w takich ulicznych wyścigach wiąże się z dotkliwymi sankcjami. Osoby poruszające się bez wymaganych dokumentów, nienoszące kasków lub stwarzające bezpośrednie zagrożenie w ruchu drogowym, muszą liczyć się z tym, że ich sprawy trafią przed oblicze sądu rodzinnego.
Musimy pamiętać, że takim miejscem do jazdy hulajnogą jest ścieżka rowerowa, czy droga droga dla rowerów. I tylko tam osoby na hulajnogach powinny jeździć. Mogą jechać po jezdni, ale tylko i wyłącznie w sytuacji, kiedy ruch na tej drodze jest dopuszczony przepisami do prędkości 30 km/h. Oczywiście osoby, które nie mają ukończonego 13 roku życia mogą tylko jeździć w strefie zamieszkania pod opieką osób dorosłych. Musimy też pamiętać o tym, że osoby, które poruszają się na hulajnogach w wieku od 13 do 18 lat powinny mieć kartę rowerową bądź inne uprawnienia, które są określone przepisami prawa i co najważniejsze, trzeba pamiętać o tym i tego przestrzegać, że do 16 roku życia obowiązkowo kask. Jeżeli tych wymogów nie spełnimy, to tutaj policjanci mogą wyciągać surowe konsekwencje -powiedział w rozmowie z Radiem ESKA Piotr Wojtunik, rzecznik podkarpackich policjantów.