Sąsiadka usłyszała krzyk. Koszmar trwał 10 lat. Wojciech P. trafił do aresztu

35-letni Wojciech P., mieszkaniec powiatu rzeszowskiego, został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy pod zarzutem brutalnego znęcania się fizycznego i psychicznego nad własną żoną oraz dwoma małoletnimi synami.  Koszmar miał trwać nawet 10 lat! Wszystko się wydało, kiedy sąsiadka usłyszała krzyk.

Dłonie osoby trzymającej się z rozpaczą za włosy. O sprawie znęcania się nad rodziną przeczytasz na SE.
Autor: Pixabay.com
  • W gminie Dynów 9 lipca 2026 roku policja zatrzymała Wojciecha P. po interwencji sąsiadki zaalarmowanej krzykami i wołaniem o pomoc.
  • Mężczyzna jest podejrzany o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad żoną oraz dwoma synami. 
  • Wojciech P., który częściowo przyznał się do zarzutów i był już wcześniej karany, został aresztowany tymczasowo ze względu na obawę matactwa i zagrożenie dla rodziny; grozi mu do 5 lat więzienia.

Postępowanie w tej sprawie rozpoczęło się 9 lipca 2026 roku, po  interwencji policji na terenie gminy Dynów. Służby zaalarmowała czujna sąsiadka, która usłyszała głośne krzyki i wołanie o pomoc. Przybyli na miejsce mundurowi zastali zapłakaną i przerażoną kobietę oraz jej męża. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany. Był trzeźwy.

To wydarzenie było punktem zwrotnym w koszmarze, który miał trwać nawet 10 lat. Z ustaleń śledczych, prowadzonych przez Prokuraturę Rejonową w Rzeszowie, wynika, że piekło tej rodziny rozpoczęło się już w maju 2016 roku i trwało systematycznie przez dekadę.

Wojciech P. wszczynał awantury, podczas których bił, kopał w miejsca intymne, szarpał, popychał oraz wyzywał żonę. Ponadto agresję kierował wobec dwóch małoletnich synów, których kopał, szarpał i groził im pobiciem. Podejrzany groził kobiecie pozbawieniem życia, co skutecznie paraliżowało ją przed wcześniejszym zgłoszeniem sprawy organom ścigania. Z relacji pokrzywdzonej wynika również, że zachowania męża mogły być potęgowane wcześniejszym zażywaniem środków odurzających – przekazuje Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Groźby śmierci i strach paraliżujący rodzinę

Co najbardziej wstrząsające, podejrzany miał grozić kobiecie pozbawieniem życia, co skutecznie paraliżowało ją przed wcześniejszym zgłoszeniem sprawy organom ścigania. Strach przed eskalacją przemocy i spełnieniem gróźb był tak wielki, że ofiary żyły w ciągłym lęku.

 Po zatrzymaniu, Wojciech P. został przesłuchany i jedynie częściowo przyznał się do zarzutów. Potwierdził agresywne zachowanie z nocy zatrzymania oraz wysyłanie pełnych przemocy wiadomości SMS, zaprzeczył jednak, aby znęcał się nad rodziną od 2016 roku. 

Sąd w pełni podzielił argumentację prokuratora, że wolnościowe środki zapobiegawcze są w tym przypadku niewystarczające.  Za izolacją podejrzanego przemawiały: silna obawa matactwa oraz zagrożenie życia i zdrowia.

 Wojciech P. to osoba wielokrotnie karana w przeszłości, w tym za przestępstwo rozboju. Za zarzucane mu przestępstwo znęcania się nad rodziną grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w tej sprawie pozostaje w toku, a dalsze czynności mają na celu pełne wyjaśnienie wszystkich okoliczności. Zgromadzono materiał dowodowy – w tym dokumentacja medyczna pokrzywdzonej, wydruki wiadomości SMS oraz zeznania świadków 

WOJNA DOMOWA W PIS. TUSK LECI W KOSMOS! RZECZNIK PRAW KO

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki