- USA przeprowadziło jedenaste nocne uderzenie na Iran, celując w strategiczne obiekty, aby zabezpieczyć kluczową dla światowego handlu Cieśninę Ormuz.
- Amerykańskie siły zaatakowały centra dowodzenia, magazyny dronów oraz infrastrukturę, zarzucając Iranowi destabilizację szlaków handlowych.
- Donald Trump zapowiedział dalsze, druzgocące ataki, grożąc Iranowi 25 latami odbudowy – czy to zapowiedź eskalacji konfliktu?
Jedenaste nocne uderzenie USA na Iran
Jak oficjalnie podaje CENTCOM, nocną falę ataków zakończono o godz. 20.15 czasu wschodnioamerykańskiego (2.15 w Polsce). "Siły CENTCOM uderzyły w irańskie centra dowodzenia, zdolności morskie, hangary lotnicze, magazyny dronów oraz infrastrukturę logistyczną sił zbrojnych. Celem tych uderzeń było dalsze ograniczanie zdolności Iranu do zagrażania żegludze handlowej w cieśninie Ormuz" - podano.
Irańska telewizja państwowa przekazała z kolei, że w zachodniej, wschodniej i północno-wschodniej części Teheranu słychać było działanie środków obrony przeciwlotniczej i antyrakietowej. "Zostały one aktywowane w celu przeciwdziałania wrogim celom".
Amerykańskie dowództwo we wpisie w serwisie X podkreśliło, że w ciągu ostatnich "trzech miesięcy Iran zaatakował ponad 30 statków handlowych przepływających przez cieśninę Ormuz, która ma kluczowe znaczenie dla handlu regionalnego i światowego". "Pomimo działań Iranu, cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla ruchu statków handlowych". Zgodnie z tym, co podało CENTCOM, od początku maja siły podlegające temu dowództwu pomogły w bezpiecznym tranzycie około 900 statkom handlowym oraz w przetransportowaniu około 450 milionów baryłek ropy naftowej.
Trump ostrzega Teheran
Donald Trump już zapowiedział kolejne ataki. We wtorek ostrzegł, że wojska amerykańskie uderzą niedługo w miejsce, w którym Iran może trzymać zapasy uranu oraz że "po amerykańskich uderzeniach Teheran będzie potrzebował 25 lat, by odbudować kraj". Zapowiedział też odpowiedź USA, jeśli rebelianci Huti zablokują Morze Czerwone.