Sprawa zaczęła się w listopadzie. Wtedy to agresywny 33-latek zaczął grozić swoim sąsiadkom pozbawieniem ich życia. Groźby karalne potwierdzają świadkowie. Funkcjonariusze policji kilkukrotnie przyjmowali zgłoszenie. Wreszcie kobiety zdecydowały się złożyć wnioski o ściganie. Wszczęto dochodzenie w tej sprawie.
Na początku stycznia agresor zamknął się w swoim mieszkaniu i zagroził samobójstwem oraz wysadzeniem bloku. Po interwencji został zatrzymany i osadzony w areszcie. Z zebranego materiału wynikało, że mężczyzna może spełnić swoje groźby.
Teraz sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów.