Oszuści wzięli na cel 66-latkę. Reakcja pracownicy poczty zapobiegła tragedii

2026-05-19 15:00

66-letnia mieszkanka Sanoka o mało nie pożegnała się z oszczędnościami. Kobieta uniknęła finansowego koszmaru wyłącznie dzięki wzorowej postawie pracownicy miejscowego urzędu pocztowego.

Skrzynka pocztowa

i

Autor: Justyna Świderska Poczta Polska chce wieszać dodatkowe skrzynki na obiektach miejskich

Przestępcy  zatelefonowali do mieszkanki Podkarpacia i udawali stróżów prawa. 66-latka całkowicie uwierzyła w opowieść fałszywego mundurowego i wkrótce potem zdecydowała się przelać duże środki na podany rachunek bankowy. Oszukana ofiara myślała, że w ten sposób uchroni swoje fundusze przed rzekomym atakiem złodziei. Kobieta znajdowała się zaledwie krok od sfinalizowania bezzwrotnego transferu gotówki do kieszeni oszustów, nie zdając sobie sprawy z powagi sytuacji. Zdecydowane i profesjonalne zachowanie urzędniczki zatrzymało jednak całą operację na czas i uchroniło seniorkę przed finansową tragedią.

Sytuacja rozwinęła się w poniedziałek 18 maja, kiedy oficer dyżurny policji w Sanoku odebrał niepokojący sygnał z miejscowej placówki pocztowej. Zgłaszająca alarmowała o starszej osobie próbującej dokonać przelewu znacznej sumy na zagraniczny lub podejrzany rachunek. Uwagę osoby obsługującej okienko od razu przykuło bardzo nerwowe zachowanie interesantki. Okazało się, że 66-letnia mieszkanka regionu zjawiła się w urzędzie z grubymi plikami banknotów pobranych chwilę wcześniej z banku. Kobieta działała w ogromnym pośpiechu i widocznym stresie. Urzędniczka wstrzymała procedowanie wpłaty i natychmiast zaczęła dopytywać klientkę o cel podejrzanej transakcji finansowej.

Próba oszustwa na policjanta w Sanoku. 66-latka zmanipulowana

Przestępcy użyli w tym przypadku popularnego i wielokrotnie opisywanego schematu wyłudzenia. Starsza pani zeznała później, że zadzwonił do niej anonimowy mężczyzna podający się za oficera śledczego. Głos w słuchawce przekazał dramatyczną wiadomość o rzekomym ataku hakerskim na jej rachunek i nakazał błyskawiczne podjęcie całej gotówki. Rozmówca wmówił 66-latce, że przekazanie środków na techniczne konto zabezpieczające pozwoli organom ścigania zatrzymać szajkę włamywaczy. Złodziej stanowczo zabronił kobiecie informowania kogokolwiek o prowadzonych działaniach operacyjnych. Taki zabieg miał całkowicie odciąć ofiarę od racjonalnego myślenia i pomocy z zewnątrz. Mieszkanka Sanoka w pełni zaufała oszustowi i posłusznie wykonywała wszystkie jego polecenia, niosąc wypłacone banknoty prosto w ręce zorganizowanej grupy przestępczej.

Bezwzględny plan przestępców pokrzyżowała dopiero pracownica placówki pocztowej w Sanoku. Bystre oko i analityczne podejście kobiety obsługującej okienko uratowało dorobek życia zdezorientowanej seniorki. Urzędniczka usłyszała od zdenerwowanej interesantki historię o tajnej operacji służb specjalnych i momentalnie zidentyfikowała popularny w całym kraju mechanizm wyłudzania funduszy. Pracownica wstrzymała wszystkie operacje na koncie i zaalarmowała prawdziwe organy ścigania. Umundurowany patrol zjawił się w urzędzie bardzo szybko i ostatecznie uświadomił 66-latce powagę sytuacji. Przytomność umysłu oraz stanowczość pracownicy poczty sprawiły, że wielotysięczna gotówka wróciła do prawowitej właścicielki, a przestępcy musieli obejść się smakiem.

Apelujemy do wszystkich, by w przypadku podejrzanych telefonów zachowywać ostrożność i nigdy nie podejmować decyzji finansowych pod presją czasu. W razie wątpliwości zawsze należy skontaktować się z policją– przypominają sanoccy funkcjonariusze policji w swoim oficjalnym komunikacie dotyczącym tej sprawy.

Wodospad Magurski

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki