Podczas imprezy w Bieszczadach zabrał koledze samochód i odjechał. Miał ponad 3 promile!

2019-10-23 12:00 BL
Bieszczadzka biesiada nie zakończyła się dobrze dla 22-latka (zdjęcie poglądowe)
Autor: Maxpixel.net Bieszczadzka biesiada nie zakończyła się dobrze dla 22-latka (zdjęcie poglądowe)

W trakcie zakrapianej alkoholem imprezy w Bieszczadach, jeden z jej uczestników postanowił skorzystać z samochodu należącego do jego kolegi. Nie skończyło się to dobrze, ponieważ 22-latek miał w organizmie ponad trzy promile alkoholu.

W poniedziałek po północy policjanci otrzymali zgłoszenie o skradzionym BMW. Jak się dowiedzieli, miał się tego dopuścić... kolega właściciela auta. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu zdarzenia.

Okazało się, że znajomi, czterech mężczyzn i jedna kobieta, wynajęli domek na terenie powiatu bieszczadzkiego. Tam wspólnie biesiadowali, pijąc alkohol. W pewnym momencie 22-letni uczestnik imprezy powiedział, że idzie spać.

Są osoby, które wielokrotnie próbują zdać egzamin na prawo jazdy, ale bez rezultatu. Mówi Eugeniusz Tomala, rzecznik katowickiego WORD-u:

Skierował się jednak w stronę pojazdu. Wsiadł na kierownicę BMW i odjechał. Widząc to, bawiący się z nim wcześniej znajomi zdecydowali się zadzwonić na policję i zgłosić kradzież.

Policjanci dość szybko zlokalizowali pojazd, który zniknął sprzed domku. Niestety był on uszkodzony. Zatrzymano znajdującego się w środku sprawcę całego zamieszania. Po przebadaniu go alkomatem, okazało się, że ma w organizmie ponad trzy promile alkoholu.

22-latek usłyszał już zarzuty krótkotrwałego użycia pojazdu i kierowania w stanie nietrzeźwości. W tej sprawie trwają dalsze czynności.