Polska znów poderwała myśliwce. Wielki atak Rosji

2026-06-15 6:26

Miniona noc była niespokojna. Polska musiała prewencyjnie poderwać myśliwce, bo za wschodnią granicą trwał zmasowany ostrzał Ukrainy. Około godziny piątej rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że zakończyło się operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Polska podrywa myśliwce..jpg
Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Sześć ciemnych, sylwetkowych samolotów myśliwskich o kształcie zbliżonym do F-16 leci w formacji skośnej na tle rozświetlonego zachodzącym słońcem nieba i powierzchni ziemi. Każdy samolot posiada widoczne podwieszone zbiorniki paliwa pod skrzydłami i kadłubem, a na statecznikach pionowych niektórych maszyn można dostrzec niewyraźne napisy lub numery. Niebo u góry jest intensywnie niebieskie, stopniowo przechodząc w jaśniejszy błękit i subtelny odcień różowopomarańczowy tuż nad horyzontem, gdzie styka się z ciemną, rozległą powierzchnią ziemi z kilkoma jasnymi plamami zbiorników wodnych.

Wojsko zakończyło działania lotnictwa nad Polską. Nie było naruszenia przestrzeni powietrznej

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało wokoło godziny 1:00 w nocy z 14 na 15 czerwca, że rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Działania były prowadzone w związku z kolejnymi uderzeniami Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy. Komunikat głosił: "Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operowanie rozpoczęły myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji". Tego rodzaju komunikaty pojawiają się na stronie DORSZ regularnie. Wojsko reaguje rutynowo, gdy zmasowane ataki potencjalnie zagrażają również nam.

"Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP"

Na szczęście również tym razem nic się nie stało po naszej stronie granicy, nie zabłąkał się do nas żaden dron ani żadna rakieta, a przynajmniej tak głosi komunikat z godziny 5:00: "Operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP". Wojsko podziękowało też sojusznikom z NATO, a konkretnie siłom powietrznym Francji.

Sonda
Czy uważasz, ze wojna na Ukrainie może się zakończyć w 2026 roku?
Otoka-Frąckiewicz i prof. Wielomski: KONIEC POMOCY DLA UKRAINY!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki