POŚCIG ulicami Jarosławia, 51-latek uciekał samochodem i spowodował 8 kolizji!

2019-09-04 8:53 BL
Policjanci ścigali uciekającego kierowcę ulicami Jarosławia
Autor: Podkarpacka Policja Policjanci ścigali uciekającego kierowcę ulicami Jarosławia

51-letni kierowca urządził sobie w Jarosławiu "tor wyścigowy". Wszystko jednak na ruchliwych drogach, na których spowodował kilka kolizji i stwarzał duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

W poniedziałkowy poranek o godzinie 9.00 policyjny patrol na ulicy 3 Maja w Jarosławiu zauważył samochód marki Peugeot jadący pod prąd, poruszający się w stronę centrum miasta. Radiowóz natychmiast ruszył w pościg za oddalającym się pojazdem.

Kierowca jednak ani myślał się zatrzymywać. Mimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych skłaniających do zaprzestania ucieczki, Peugeot tylko przyspieszał. W trakcie drogowej szarży, kierowca złamał szereg przepisów ruchu drogowego. Przekraczał dozwoloną prędkość, wyprzedzał na podwójnej ciągłej, uszkadzał prawidłowo jadące pojazdy, wjeżdżał na przejście dla pieszych w momencie i gdy znajdowali się na nim ludzie. Tym samym stwarzał ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

"Rajd" rodem z gier komputerowych, który mógł zakończyć się tragicznie, został jednak zneutralizowany przez... właściciela hotelu, na którego parking wjechał uciekający kierowca. Około godz. 9.10, Peugeot wjeżdżając tam, uszkodził jeszcze dwa zaparkowane tam pojazdy, po czym został zatrzymany przez właściciela hotelu, a następnie przez policję.

Okazało się, że za kółkiem siedział 51-letni mieszkaniec Jarosławia. Był trzeźwy, jednak został przetransportowany do szpitala, na skutek odniesionych obrażeń. Jego życiu nic nie zagraża, jednak mężczyzna musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi.

Policjantom udało się ustalić, że pirat drogowy, zanim zaczął szaleńczo poruszać się ulicami Jarosławia, nie zapłacił za zatankowanie paliwa na jednej z tamtejszych stacji. Już w trakcie jazdy spowodował osiem kolizji drogowych, popełnił wiele wykroczeń, a także nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Za to wszystko może mu grozić kara pozbawienia wolności nawet do pięciu lat.