Przemyśl: Prezydent znalazł sposób na otwarcie cmentarzy. "Nikt mandatu nie dostanie"

2020-10-31 19:46 Bartosz Wojsa
Wszystkich Świętych 2020. CMENTARZE BĘDĄ ZAMKNIĘTE!  Premier: tradycja jest mniej ważna niż życie
Autor: Pixabay/ GoranH Wszystkich Świętych 2020. CMENTARZE BĘDĄ ZAMKNIĘTE! Premier: "tradycja jest mniej ważna niż życie"

Wszystkich Świętych. Wojciech Bakun, prezydent Przemyśla, znalazł sposób na otwarcie cmentarzy mimo zakazu wprowadzonego przez rząd na czas pandemii koronawirusa. Jednocześnie zapewnia, że nikt z mieszkańców mandatu nie dostanie. Jak to możliwe? Oto szczegóły.

Wojciech Bakun, prezydent Przemyśla, nie zamknie cmentarzy mimo decyzji rządu spowodowanej pandemią koronawirusa. To oznacza, że - w teorii - mieszkańcy mogą odwiedzić nekropolię nawet podczas Wszystkich Świętych, choć premier RP Mateusz Morawiecki ogłosił, że cmentarze będą zamknięte od 31 października do 2 listopada. - Tak! Prawdą jest że w dniu wczorajszym tj. 30 października 2020 wydano rozporządzenie, które w §28a mówi: "Od dnia 31 października 2020r. do dnia 2 listopada 2020r. zakazuje się wstępu na teren cmentarzy, z wyjątkiem pogrzebu i czynności z nim związanych". Obowiązuje więc zakaz wstępu na cmentarze, chyba że udają się Państwo na pogrzeb lub CZYNNOŚCI Z NIM ZWIĄZANE! Nie obliguje to jednak władz miasta do zamykania bram cmentarzy (choćby ze względu na odbywające się pogrzeby) - uzasadnia prezydent Bakun. 

Dalej czytamy: "W związku z tym odpowiadając na liczne pytania Państwa w tej sprawie informuję, że BRAMY CMENTARZY POZOSTAJĄ OTWARTE zarówno dzisiaj (31.10) jak i w kolejnych dniach. Pojawiały się również w Państwa pytaniach obawy czy Straż Miejska "będzie karać". Szanowni Państwo, Straż Miejska została powołana po to żeby pomagać i pilnować porządku. Prosimy więc, żeby uważali Państwo czy chryzantemy za bardzo się nie sypią, a znicze nie dymią, ale gwarantuje, że nikt za to mandatu nie dostanie".

Zapowiedział również, że wyciągnie rękę do osób, które miały w te dni handlować zniczami i kwiatami przy cmentarzu. "Dogadamy się", napisał prezydent Wojciech Bakun. 

Pół roku pracy zmarnowane.