- Viktor Orban i jego partia Fidesz przegrali wybory parlamentarne na Węgrzech po 16 latach rządów, przechodząc do opozycji.
- Nowym szefem rządu zostanie Peter Magyar z partii TISZA, która uzyskała 137 mandatów, podczas gdy Fidesz zdobył 55 (po przeliczeniu głosów z ponad 98 proc. komisji).
- Były prezes PZPN, Michał Listkiewicz, hungarysta, zdaje się sugerować że Orban zmienił się z "normalnego" polityka w zarozumiałego, otoczonego ochroniarzami, a jego samouwielbienie i otoczenie się kliką doprowadziły do zmian w jego osobowości i rozwoju Węgier.
Wybory na Węgrzech. Viktor Orban traci władzę. Michał Listkiewicz o przerażającej metamorfozie węgierskiego premiera
Wyniki wyborów na Węgrzech elektryzują całą Europę. Po 16 latach stało się jasne, że Viktor Orban i Fidesz przechodzą do opozycji, a nowym szefem rządu zostanie Peter Magyar, lider partii TISZA. Wygrana jego formacji była druzgocąca. Po przeliczeniu głosów z 98,22 proc. komisji wyborczych, wynika, że TISZA uzyskała 137 mandatów, Fidesz - 55, a skrajnie prawicowy Mi Hazank - 6. Na Węgrzech zatem nastąpił koniec ery Viktora Orbana, który dla wielu polskich działaczy prawicy pozostaje wielkim autorytetem. Jednak nie tylko nasi politycy w przeszłości spotykali się z kontrowersyjnym węgierskim premierem. Kontakty z Vitorem Orbanem miał także Michał Listkiewicz, były prezes PZPN, znakomity sędzia, a także hungarysta. W rozmowie z portalem Sportowe fakty WP opowiada on o przerażającej metamorfozie węgierskiego szefa rządu.
Michał Listkiewicz o zmianach u Viktora Orbana
Zdaniem Michała Listkiewicza Viktor Orban "na początku wydawał się normalny". Były prezes PZPN i premier Węgier pierwszy raz spotkali się jeszcze podczas pierwszej kadencji Orbana na stanowisku szefa rządu, czyli w latach 1998-2002. Jak wyglądały ich kontakty?
Karol Nawrocki skomentował wybory na Węgrzech. Spodziewaliście się takiej reakcji?
Widzieliśmy się parę razy na meczach. Nie mieliśmy oczywiście jakichś prywatnych relacji. Na początku wydawał się normalny. Natomiast wraz z upływem lat się zmieniał. Obrastał w ochroniarzy i stał się zarozumiałym człowiekiem. Za czasów jego pierwszego premierostwa rozgrywaliśmy mecz na Węgrzech i byliśmy tam z Grzegorzem Latą. I Orban prawie na kolanach przyszedł do Laty i opowiadał wszystkim wokół, że to jest król strzelców mundialu, polski Ferenc Puskas. Mówił, dziennikarzom, którzy go otaczali: "Ja tu jestem nieważny. Tu jest wielki polski piłkarz, z nim rozmawiajcie"
- wspominał Michał Listkiewicz. Zdaniem byłego szefa PZPN przez pierwszą połowę rządów Viktora Orbana, a może nawet więcej, "Węgry się rozwijały ekonomicznie".
A potem (przyszła - red.) zmiana osobowości samego Orbana, samouwielbienie i otoczenie się kliką pokroju jego kolegi z dzieciństwa Lorinca Meszarosa, który stał się najbogatszym Węgrem dzięki inwestycjom państwowym
- dodał.
Galeria: Andrzej Gołota na wyborach w PZPN