Rzeszów: Dworzec Lokalny za 20 milionów, obok szkło po alkoholu spadające na głowę

2019-07-02 10:18

Miało być reprezentacyjnie, wyszło jak zwykle? Rzeszowianie nie dbają o teren przy dworcu. Kładka na Wiadukt Śląski jest usłana szkłem i butelkami po trunkach.

Rzeszów: Dworzec Lokalny za 20 milionów a obok szkło po alkoholu spadające na głowę

i

Autor: Sylwia Indycka-Rosół

Zupełnie nowy budynek poczekalni i kas, stanowiska zadaszone panelami fotowoltanicznymi, wydanych ponad 20 milionów złotych i huczne otwarcie. Wszystko to sprawia, że  oczekiwanie na Dworcu Lokalnym w Rzeszowie powinno być przyjemne i teoretycznie jest. Sprawa komplikuje się, kiedy zamierzamy skorzystać z kładki dla pieszych prowadzącej na Wiadukt Śląski, którego nawierzchnia także trafia do remontu i to już od 1 lipca.

W poniedziałek jedna z naszych redaktorek odbyła taki "wątpliwej jakości" spacer. Jakież było zdziwienie, kiedy okazało się, że kładka jest usłana butelkami po alkoholu i  rozbitym szkłem. Czyżby podróżni opróżniali tu trunki zakupione w pobliskim sklepie spożywczym? Kto stoi za tym bałaganem? Młodzież? Dorośli? Na to pytanie odpowiedzi nie  znamy. Jedno jest pewne - szkło nie tylko jest nieestetyczne, ale także może być niebezpieczne, o czym nasza koleżanka szybko się przekonała.

Wystarczył niewielki podmuch wiatru, by najpierw z wysokości spadła aluminiowa puszka. Ot trochę hałasu. Zaraz za nią posypało się jednak szkło, a nawet zleciała jedna z  butelek. Co by było, gdyby uderzyła przechodnia w głowę? A gdyby tak uderzyła w masę jednego z zaparkowanych w pobliżu samochodów? A teraz wyobraźmy sobie matkę z wózkiem, do  którego nagle trafia taki niebezpieczny pakunek. Finał mógłby być tragiczny.

Miasto zapewne niebawem uprzątnie bałagan, ale czy imprezowicze nie będą dalej zostawiali tu śmieci? Oto jest pytanie...

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki