- W Rzeszowie doszło do wypadku komunikacyjnego z udziałem busa i samochodu osobowego.
- Na miejscu zdarzenia służby medyczne, oprócz udzielania pomocy poszkodowanym, musiały przyjąć poród.
- Kierowca busa prawdopodobnie wymusił pierwszeństwo i przejechał na czerwonym świetle.
- Czy poród zakończył się pomyślnie i w jakim stanie jest matka oraz dziecko? Sprawdź szczegóły tej niezwykłej interwencji.
Rzeszów. wypadek dwóch pojazdów. Pasażerka busa zaczęła rodzić
Aktualizacja godz. 8.54
Jak przekazała "Super Expressowi" asp. Joanna Banaś z KMP w Rzeszowie, kobieta będąca w zaawansowanej ciąży, która zaczęła rodzić na miejscu wypadku, została zabrana przez karetkę pogotowia do szpitala. Ani ona, ani żaden inny uczestnik zdarzenia nie został ranny.
- Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że kierujący fordem jechał prawym pasem ul. Piłsudskiego w kierunku ul. Lwowskiej, ale na skrzyżowaniu z ul. Targową prawdopodobnie nie zastosował się do czerwonego światła i doprowadził do zderzenie z prowadzącą toyotę kobietą - dodaje policjantka.
Oboje kierujący byli trzeźwi.
Wcześniej pisaliśmy:
Służby medyczne, które zostały wezwane na miejsce wypadku w Rzeszowie, musiały nie tylko sprawdzić stan poszkodowanych osób, ale również zająć się rodzącą kobietą - informuje Polskie Radio Rzeszów. Poród rozpoczął się jeszcze na miejscu zdarzenia, tj. na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Targowej, gdzie w czwartek, 8 stycznia, przed godz. 5 bus zderzył się tam z samochodem osobowym.
- Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący busem miał wymusić pierwszeństwo przejazdu oraz wjechać na skrzyżowanie na czerwonym świetle - podaje Polskie Radio Rzeszów.
Na ten moment nie wiadomo jeszcze, jak zakończyła się sprawa rodzącej kobiety, który była pasażerką busa.
Pierwsza pomoc przy wypadku drogowym. Co zrobić?
Pierwsza pomoc przy wypadku drogowym to kluczowy element ratowania życia. Przede wszystkim zachowaj spokój i zabezpiecz miejsce zdarzenia – ustaw trójkąt ostrzegawczy i włącz światła awaryjne, by uniknąć kolejnych kolizji. Załóż kamizelkę odblaskową. Sprawdź, czy poszkodowani są przytomni i oddychają. Jeśli tak, nie ruszaj ich, chyba że są w bezpośrednim niebezpieczeństwie (np. pożar). Zadzwoń na numer alarmowy 112, podaj dokładną lokalizację, liczbę rannych i ich stan. Jeśli osoba nie oddycha, rozpocznij resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO) – 30 uciśnięć i 2 wdechy. Jeśli masz apteczkę, użyj materiałów opatrunkowych do zatamowania krwawienia. Staraj się uspokajać poszkodowanych i monitoruj ich stan do przyjazdu służb. Nigdy nie podawaj poszkodowanym jedzenia ani picia. Pamiętaj – szybka i prawidłowa reakcja może uratować życie.