Rzeszów: Groźny pedofil zamieszkał na Baranówce. Czy są powody do strachu?

2016-08-25 11:27

40-latek był za kratami trzy razy. Wracał, bo po każdym wyjściu na wolność krzywdził kolejne dzieci. Policja uspokaja jednak mieszkańców Rzeszowa.  

Policja uspokaja mieszkańców

i

Autor: Archiwum serwisu Policja uspokaja mieszkańców

40-latek trzykrotnie trafiał za kratki. Po każdym wyjściu na wolność krzywdził kolejne dzieci. Pierwszy raz zrobił to w 1998 roku, później ofiarami były upośledzona dziewczynka i jej brat, w 2004 roku zaś 10-letni chłopiec. 

W lutym pytaliśmy majora Jarosława Wójtowicza, rzecznika Dyrektora Okręgowej Służby Więziennej o ty, czy nie jest niebezpieczny: 

- Nie możemy udzielać informacji na temat wyników resocjalizacji. Osoba skazana musiałaby wyrazić na to zgodę. Faktem jest jednak, że jeśli więzień zostaje uznany za osobę niebezpieczną, dyrektor zakładu karnego składa wtedy do sądu wniosek o umieszczenie danej osoby w ośrodku zamkniętym w Gostyninie - mówił.

W lipcu mężczyzna wyszedł na wolność i zamieszkał na osiedlu Baranówka. Podobno mieszkańcy czują się zaniepokojeni. Szybko zaczęli się nim interesować, bo często pojawiała się policja. Czy rzeszowianie mają się czego obawiać? Adam Szeląg, rzecznik KMP w Rzeszowie uspokaja:

- Im częściej będziemy o tym mówić, tym będzie większa będzie panika. Zapewniam, że nic szczególnego się nie dzieje. Mężczyzna stosuje się do wszystkich zaleceń sądu. Pamiętajmy, że jest teraz osobą wolną. Policjanci, nawet jak ich nie widać, cały czas wykonują swoje czynności. Dobrze znamy tę osobę. Nie ma podstaw do niepokoju.

Niebawem ma odbyć się rozprawa, na której sędzia zadecyduje o dalszym losie mężczyzny. Niewykluczone, że będzie umieszczony w ośrodku w Gostyninie. 

Zobacz też: Podkarpacka policja: Wydano list gończy za TYM mężczyzną [ZDJĘCIE]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki