Awaria silnika podczas lotu szkoleniowego. Samolot spadł na ziemię w Turbi
Podczas lotu szkoleniowego doszło do awarii silnika niewielkiego samolotu, maszyna spadła na ziemię! Do zdarzenia doszło w niedzielę około godz. 16 na lotnisku w Turbi na Podkarpaciu. Dwuosobowy, jednosilnikowy samolot wykonywał lot szkoleniowy. Na jego pokładzie znajdowali się 18-letni kandydat na pilota oraz instruktor.
Jak przekazała Polskiemu Radiu Rzeszów mł. asp. Patrycja Guzd ze stalowowolskiej policji, w czasie lotu doszło do awarii. Silnik maszyny wyłączył się, a samolot następnie spadł na ziemię.
Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Przyjechali strażacy, policjanci oraz zespół ratownictwa medycznego. Najważniejszą informacją okazał się brak osób poszkodowanych. Zarówno 18-latek, jak i instruktor wyszli z samolotu o własnych siłach.
"To było awaryjne lądowanie samolotu szkoleniowego. Na miejscu są strażacy i załoga ratownictwa medycznego"
– Potwierdzam, że faktycznie jest zdarzenie. To było awaryjne lądowanie samolotu szkoleniowego. Na miejscu są strażacy i załoga ratownictwa medycznego, prowadzone są działania – przekazał zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, cytowany przez „Echo Dnia”.
Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia i rozpoczęli czynności, które mają pomóc w ustaleniu jego dokładnego przebiegu.
O wypadku została również powiadomiona Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Jej przedstawiciele mają pojawić się w Turbi w poniedziałek. Eksperci będą ustalać przyczynę awarii silnika oraz dokładne okoliczności zdarzenia.
Turbię od Stalowej Woli dzieli kilka kilometrów. Znajduje się tam lotnisko wykorzystywane m.in. do lotów szkoleniowych i sportowych.