Wciąż trudno otrząsnąć się po tragedii, która wydarzyła się 16 sierpnia na węgierskiej autostradzie M3. W katastrofie polskiego autokaru, którym 59 osób wracało z pielgrzymki do Medziugorie, zginęło 12 osób. Teraz śledztwo w tej sprawie weszło w kolejny, bolesny etap. Ciała ofiar zostały przetransportowane do Polski, gdzie rozpoczęto procedury sekcyjne.
Sekcje zwłok sześciu ofiar katastrofy autokaru na Węgrzech
Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Krośnie, w czwartek w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zakończono sekcje zwłok sześciu ofiar. W procedurach tych uczestniczyli prokuratorzy oraz funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
- Ciała sześciu ofiar, których sekcje przeprowadzono w czwartek, zostaną wydane rodzinom w piątek. Tego samego dnia zaplanowano sekcje kolejnych sześciu ofiar. Po ich zakończeniu również te ciała zostaną przekazane rodzinom
- przekazała PAP rzeczniczka prokuratury, Marta Kolendowska-Matejczuk.
Przedstawicielka prokuratury dodała również, że śledczy pozostają w stałym kontakcie z rodzinami zmarłych, na bieżąco udzielając im wsparcia i przekazując niezbędne informacje.
Skomplikowana operacja sprowadzenia ciał do Polski
Transport ciał 12 ofiar do kraju był skomplikowaną operacją logistyczną, którą przeprowadzono w środę 26 sierpnia. Całą procedurę koordynowała Prokuratura Okręgowa w Krośnie przy wsparciu przedstawicieli polskiego rządu. Do transportu z Miszkolca i Debreczyna przez Budapeszt do Krakowa wykorzystano dwa wojskowe samoloty CASA.
- By sprawnie zorganizować transport, pozostawaliśmy w stałym kontakcie ze stroną węgierską, Konsulem RP na Węgrzech, Ministerstwem Obrony Narodowej oraz Podkarpackim Urzędem Wojewódzkim
- zaznaczyła rzeczniczka.
Krośnieńska prokuratura przygotowała całą niezbędną dokumentację, która pozwoliła na bezpieczny odbiór i przewóz ciał do Polski.
Co dalej ze śledztwem? Kierowca w areszcie
Prokuratura zapowiada, że więcej informacji w sprawie przyczyn tragedii przekaże po otrzymaniu pisemnych protokołów z przeprowadzonych sekcji zwłok. Tymczasem kierowca autokaru, który usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, decyzją węgierskiego sądu został aresztowany na 30 dni. W areszcie pozostanie co najmniej do 18 września.