Dramatyczna śmierć nastolatki w stawie
We wtorek, 25 sierpnia, rano 19-letnia Nikola wsiadła do swojego Audi i ruszyła z Ornety do pracy. Miała do pokonania około 40 kilometrów. Nie dojechała.
Do tragedii doszło tuż przed godz. 7 na drodze powiatowej nr 1399N, w rejonie Lejławek Małych (woj. warmińsko-mazurskie). Śledczy próbują teraz dokładnie odtworzyć ostatnie sekundy przed wypadkiem, ponieważ nie było bezpośrednich świadków zdarzenia.
Jedna z analizowanych wersji zakłada, że na drogę przed samochodem 19-latki mogło nagle wybiec dzikie zwierzę. W tym rejonie zwierzyna często przemieszcza się pomiędzy lasami i polami. Dodatkowym utrudnieniem tego ranka była mgła, która mogła ograniczać widoczność.Według tej hipotezy Nikola, próbując uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, mogła gwałtownie szarpnąć kierownicą w lewo. Prowadzone przez nią Audi wypadło wtedy poza jezdnię i uderzyło w drzewo.
Siła uderzenia była tak duża, że samochód odbił się od pnia, następnie przebił betonowe ogrodzenie oddzielające drogę od znajdującego się obok stawu i wpadł do wody.
Druga śmierć w ciągu 10 dni
Strażacy wydobyli 19-latkę z rozbitego samochodu, jednak mimo podjętej akcji ratunkowej jej życia nie udało się uratować.
Na razie nie wiadomo, co dokładnie spowodowało gwałtowny manewr. Wersja dotycząca dzikiego zwierzęcia pozostaje jedną z hipotez i nie została dotąd potwierdzona. Nie ma również potwierdzenia, że młoda kierująca przekroczyła dozwoloną prędkość. Na tym odcinku obowiązywał limit 90 km/h.
Tragedia jest tym bardziej poruszająca, że zaledwie dziesięć dni wcześniej, 15 sierpnia, niemal w tym samym miejscu zginął 49-letni Sławomir P. On również kierował Audi. Jego samochód znalazł się poza jezdnią i uderzył w drzewo. Mężczyzna zginął na miejscu. Na jego grobie wciąż stoją świeże wieńce, a przy drzewie, w które uderzył, palą się znicze.
Dziesięć dni później na tym samym odcinku drogi służby walczyły już o życie 19-letniej Nikoli. Dwie śmierci w ciągu zaledwie dziesięciu dni, dwa samochody, które znalazły się poza jezdnią, brak świadków i praktycznie ten sam fragment drogi.
Po dwóch śmiertelnych wypadkach urzędnicy i zarządca drogi mają zdecydować, jakie rozwiązania mogą poprawić bezpieczeństwo. Wśród rozważanych możliwości są dodatkowe znaki ostrzegawcze oraz ograniczenie dopuszczalnej prędkości.
Po śmierci Nikoli Internet wypełnił się kondolencjami. „Z głębokim żalem informujemy, że do Domu Ojca odeszła nasza Koleżanka Nikola” – napisali przedstawiciele warmińskiej społeczności Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Poprosili również o modlitwę za 19-latkę i jej rodzinę.Zostały zdjęcia z gitarą, wspomnienia i plany, których nie zdążyła zrealizować. Została też droga pod Lejławkami Małymi, przy której najpierw zginął Sławomir, a dziesięć dni później Nikola.
Rodzinom i bliskim obojga redakcja składa najszczersze wyrazy współczucia i kondolencje.