4-miesięczna Nadia była tak skatowana, że musieli wprowadzić ją w śpiączkę. Decyzja sądu może zaskakiwać

2026-06-16 11:35

We wtorek 16 czerwca 2026 roku zapadła decyzja w głośnej sprawie maltretowanej 4-miesięcznej Nadii z Podkarpacia. Sąd apelacyjny zdecydował o ponownym rozpatrzeniu dramatycznych wydarzeń sprzed trzech lat, gdy niemowlę znalazło się w rzeszowskiej placówce medycznej z poważnymi urazami kończyn i widocznymi śladami przemocy.

  • Szokująca sprawa maltretowanego niemowlęcia, które trafiło pod opiekę lekarzy z ciężkimi ranami, ponownie stanie się przedmiotem sądowej analizy mimo wcześniejszego wyroku dla matki i ojca.
  • Rozstrzygnięcie sądu drugiej instancji przyniosło nieoczekiwany zwrot wydarzeń, ponieważ sąd przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. 
  • Sprawdź,  jak ta decyzja wpłynie na dalsze losy rodziny małej Nadii.

Przypomnijmy, poszkodowana dziewczynka była najpierw diagnozowana w jasielskiej placówce medycznej, skąd przetransportowano ją do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Lekarze odkryli u 4-miesięcznego maluszka  przerażające obrażenia, obejmujące złamania rączki i nóżki, rozległe zasinienia oraz krwiak mózgu. Z powodu fatalnego stanu zdrowia lekarze musieli wprowadzić dziewczynkę w stan śpiączki farmakologicznej, aby ratować jej życie.

W tamtym czasie organy ścigania postawiły zarzuty dwudziestoletniej Magdalenie K. oraz dwudziestopięcioletniemu Arturowi K., oskarżając rodziców Nadii o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem i wywołanie uszkodzeń ciała zagrażających bezpośrednio życiu. Oboje oskarżeni zaprezentowali swoje stanowisko przed wymiarem sprawiedliwości, jednak ze względu na charakter sprawy proces toczył się z wyłączeniem jawności.

W kwietniu minionego roku zapadł nieprawomocny wyrok przed Sądem Okręgowym w Krośnie, na mocy którego Magdalena K. usłyszała wyrok pięciu lat pozbawienia wolności, natomiast Artur K. został skazany na półtora roku więzienia za pomocnictwo. Wymiar sprawiedliwości zdecydował również, że każde z rodziców musi przekazać poszkodowanej córce zadośćuczynienie w kwocie 25 tysięcy złotych.

To, co jest istotą tej sprawy, czyli spowodowanie krwiaka przymózgowego i przewlekłych krwiaków podtwardówkowych spowodowało chorobę realnie zagrażającą życiu dzieci. Te obrażenia głowy są determinujące co do kary - tłumaczył wtedy sędzia Artur Lipiński.

Sąd nałożył również na oboje opiekunów pięcioletni zakaz podejmowania jakichkolwiek aktywności zawodowych powiązanych z edukacją, leczeniem, wychowywaniem oraz sprawowaniem opieki nad osobami nieletnimi.

Sąd apelacyjny uchyla wyrok dla Magdaleny K. i Artura K.

Zmagania prawne znalazły swój ciąg dalszy we wtorek 16 czerwca 2026 roku, gdy za zamkniętymi drzwiami odbyła się rozprawa odwoławcza. Sąd zadecydował o uchyleniu dotychczasowego wyroku, co oznacza, że całe postępowanie będzie musiało zostać przeprowadzone po raz kolejny, co spotkało się z dużym zadowoleniem ze strony obrony.

Uważam, że to jest bardzo dobra decyzja i uważam, że następny wyrok potwierdzi tylko racje obrony, który był zgłaszany przez sąd w pierwszej instancji - mówi adwokat Konrad Słomiana.

Zgodnie z najnowszym postanowieniem dalsze losy tego postępowania ponownie znajdą się w rękach sędziów orzekających w Sądzie Okręgowym w Krośnie.

 Zabójstwo lekarza w Krakowie. Sąd zdecyduje o losie Jarosława W.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki