Spis treści
Areszt i widmo 12 lat za kratkami. Sprawa Magdaleny H.
Wobec Magdaleny H. zastosowano izolacyjny środek zapobiegawczy, spędzi ona najbliższe trzy miesiące w areszcie. Śledczy oskarżyli patomorfolożkę o bezczeszczenie szczątków ludzkich i porzucenie groźnych dla zdrowia odpadów medycznych poza miejscami do tego wyznaczonymi. Za popełnienie tych przestępstw grozi jej surowy wyrok – nawet 12 lat w zamknięciu. Prokuratorzy próbują teraz ustalić, kiedy dokładnie odpady trafiły pod ziemię na działce w Lutoryżu i w jakich okolicznościach do tego doszło.
Kwestia odpowiedzialności nie kończy się na sądzie karnym. Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, poinformował, że wszczęto procedurę dyscyplinarną z uwagi na związek zarzucanych czynów z wykonywaną przez podejrzaną profesją. Sprawą zajmie się Rzeszowska Izba Lekarska, w której lekarka jest zrzeszona.
Ostateczne decyzje dyscyplinarne będą zależały od ustaleń zebranych podczas śledztwa. Jeżeli sąd orzeknie zakaz wykonywania zawodu medycznego, procedury przed organami lekarskimi mogą zostać wstrzymane.
– Katalog kar za tego typu przewinienia jest bardzo szeroki – od upomnienia, przez ograniczenia w wykonywaniu zawodu, aż po jego całkowite i bezpowrotne odebranie – wskazał rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej.
Prace na posesji obnażyły mroczny sekret. Płody pod ziemią w Lutoryżu
Cały skandal ujrzał światło dzienne w momencie prowadzonych prac ziemnych na terenie jednej z działek zlokalizowanych w podrzeszowskim Lutoryżu. Wtedy właśnie natknięto się na ukryte w glebie odpady medyczne, pośród których znajdowały się ludzkie płody. Dodatkowo na terenie posesji zabezpieczono liczne przybory używane na co dzień w diagnostyce, takie jak bloczki z parafiną i szkiełka mikroskopowe, niezbędne w patomorfologii. Według wstępnych informacji zakopywanie tych materiałów miało miejsce w czasie, kiedy oskarżona lekarka zamieszkiwała tę nieruchomość. Trwają ekspertyzy mające na celu dokładne ustalenie ram czasowych tego procederu.
Różne wątki w śledztwie, brak dowodów na nielegalne aborcje
Śledztwo ma bardzo rozbudowany charakter, a prokuratorzy biorą pod uwagę kilka odrębnych koncepcji. Obecnie oczekiwane są wyniki szczegółowych badań zabezpieczonego materiału, które pozwolą odtworzyć przebieg zdarzeń. Co ważne, na ten moment organy ścigana wykluczają wątek dokonywania przez kobietę nielegalnych aborcji, na co nie znaleziono żadnych dowodów. Najdotkliwszą karą, jaka może spotkać Magdalenę H., oprócz wieloletniego więzienia, jest dożywotni zakaz wykonywania praktyki lekarskiej. Oznaczałoby to kategoryczny koniec jej kariery medycznej. Lekarka, która do tej pory nie miała problemów z prawem, oczekuje na rozwój sytuacji i ostateczne rozstrzygnięcia.
Polecany artykuł: