Tajemnicza śmierć w Sanoku. Mieli interweniować w sprawie hałasu, przed hotelem znaleźli ciało

Przed budynkiem hotelu w Sanoku policjanci znaleźli ciało mężczyzny. Zostali wezwani w związku z głośnym hałasem, który miał zakłócać odpoczynek gościom. Prokuratura Rejonowa w Sanoku wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Srebrny radiowóz policji marki Kia na mokrej ulicy. O tajemniczej śmierci w Sanoku przeczytasz na SE.
Autor: AGO
  • W nocy z 2 na 3 sierpnia 2026 roku przed hotelem w Sanoku policjanci znaleźli ciało 37-letniego obywatela Ukrainy. Funkcjonariuszy wezwano początkowo w związku z głośnym hałasem dobiegającym z pokoju mężczyzny.
  • Wstępne oględziny wskazywały na obrażenia charakterystyczne dla upadku z wysokości, w tym poważne obrażenia głowy.
  • Prokuratura Rejonowa w Sanoku wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, a ciało zabezpieczono do sekcji.

Dramatyczne wydarzenia miały miejsce w nocy z 2 na 3 sierpnia 2026 roku na terenie jednego z hoteli w Sanoku. Jak wynika z oficjalnego komunikatu Prokuratury Okręgowej w Krośnie, 37-letni obywatel Ukrainy miał nocować w jednym z pokoi na drugim piętrze hotelu, wspólnie z kobietą. W pewnym momencie z ich pokoju zaczęły dobiegać głośne odgłosy, które zakłócały spokój innym gościom. W związku z tym wezwano służby. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy policji.

Kiedy mundurowi dotarli na miejsce, dokonali strasznego odkrycia. Przed budynkiem hotelu, zastali ciało mężczyzny. Wstępne oględziny wskazywały na charakterystyczne dla upadku z wysokości zmiany, w tym poważne obrażenia głowy. Natychmiast stało się jasne, że doszło do tragedii, a sprawa wykracza poza zwykłe zakłócanie ciszy nocnej.

Po przybyciu funkcjonariuszy ujawniono ciało mężczyzny na podłożu, przed budynkiem hotelu, bez oznak życia i z charakterystycznymi dla upadku z wysokości zmianami (obrażenia głowy). Pod nadzorem prokuratora przeprowadzono oględziny m.in. miejsca ujawniania zwłok. Decyzją prokuratora ciało pokrzywdzonego zabezpieczono do sekcji – informuje dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

Jak podano w komunikacie „Z aktualnych ustaleń nie wynika, by zdarzenie miało jakikolwiek związek z przynależnością narodową”.

Prokuratura zaznaczyła, że z uwagi na dobro śledztwa i trwające czynności, dalsze informacje na tym etapie śledztwa nie będą udzielane.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki