30 dni aresztu dla kierowcy polskiego autokaru firmy Michael
We wtorek ,18 sierpnia o godz. 13 rozpoczęło się posiedzenie węgierskiego sądu w Miszkolcu, podczas którego rozpatrywany był wniosek dotyczący tymczasowego aresztowania kierowcy autokaru.
Po godz. 15 poinformowano, że sąd podjął decyzję o zastosowaniu wobec mężczyzny 30-dniowego aresztu.
- Podejrzany nie złożył jeszcze wyjaśnień. Według informacji uzyskanych w toku dotychczasowego postępowania, do wypadku doszło prawdopodobnie wskutek zaśnięcia kierowcy za kierownicą - powiedział Tamas Barko, rzecznik prasowy prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen.
Kierowca jest podejrzewany o zaniedbanie, które miało doprowadzić do katastrofy z udziałem wielu ofiar. Mężczyzna został przesłuchany przez węgierskich śledczych w poniedziałek.
Oto zdjęcia z miejsca zdarzenia. Pokazują skalę tragedii, do której doszło 16 sierpnia na Węgrzech. Zginęło 12 osób:
Tragiczny wypadek polskiego autokaru
Do katastrofy doszło w nocy z soboty na niedzielę, z 15 na 16 sierpnia 2026 roku, w rejonie Mezőkeresztes na wschodzie Węgier. Polski autokar przewoził pielgrzymów wracających z Medziugorie.
W wyniku wypadku śmierć poniosło 12 osób, a siedem zostało ciężko rannych. Na miejscu przez wiele godzin pracowały węgierskie służby ratunkowe oraz policja - trwało zabezpieczanie miejsca katastrofy i ustalanie jej dokładnego przebiegu.
Ze wstępnych ustaleń węgierskich śledczych wynika, że jedną z możliwych przyczyn tragedii było zaśnięcie kierowcy podczas jazdy. To właśnie utrata kontroli nad pojazdem miała doprowadzić do katastrofy.
Śledztwo ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym dokładny przebieg wypadku oraz zachowanie kierowcy bezpośrednio przed tragedią. Ostateczne ustalenia będą zależały od wyników prowadzonego postępowania i zgromadzonego materiału dowodowego.
Polecany artykuł: