Mieszkańcy dwóch województw – podkarpackiego i lubelskiego otrzymali w czwartek w 10 czerwca rano komunikaty o treści:
"UWAGA! UWAGA! UWAGA! ROSYJSKI ATAK POWIETRZNY NA TERENIE UKRAINY. SYTUACJA JEST MONITOROWANA. W PRZESTRZENI RP OPERUJE POLSKIE LOTNICTWO. ŚLEDŹ KOMUNIKATY."
Alerty zostały rozesłane po godz. 6.00. Natomiast około godz. 6:50 na stronie RCB pojawiła się informacja o odwołaniu zagrożenia, jednak nie wszyscy otrzymali taką wiadomość:
"UWAGA! UWAGA! UWAGA! ZAKOŃCZYŁ SIĘ ATAK NA OBSZARZE UKRAINY. BRAK ZAGROŻENIA NA TERYTORIUM RP. ŚLEDŹ KOMUNIKATY."
Kolejną wiadomość wysłano po godz. 7.00 z treścią:
"UWAGA! UWAGA! UWAGA! ROSYJSKI ATAK POWIETRZNY NA TERENIE UKRAINY. SYTUACJA JEST MONITOROWANA. W PRZESTRZENI RP OPERUJE POLSKIE LOTNICTWO. ŚLEDŹ KOMUNIKATY."
Niektórzy mieszkańcy otrzymali jednak jedną wiadomość sms, rozesłaną po godzinie 6.00.
Jak przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych operacja polskiego lotnictwa miała związek z "aktywnością rosyjskich odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych, prowadzących uderzenia na cele w zachodniej części Ukrainy, doszło do krótkotrwałego podniesienia gotowości wybranych sił i środków Systemu Obrony Powietrznej RP."
Zapewniono, że działania miały charakter prewencyjny.
- Działania miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zapewnienie bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej, szczególnie w rejonach przyległych do obszarów objętych rosyjskimi uderzeniami - czytamy.