Sixtus Dietzius zmarł w wieku 100 lat. Informacja ta pojawiła się w nekrologu zamieszczonym przez lokalny zakład pogrzebowy, a wiadomość o jego śmierci zebrała ogromne zasięgi. Mnóstwo osób zaszokowanych wręcz było niespotykanym imieniem. "Ciekawa jestem historii tego imienia i nazwiska" - pojawiły się komentarze. Imię to ma pochodzenie grecko-łacińskie, nosiło je pięciu papieży, m.in. Sykstus IV, który ufundował Kaplicę Sykstyńską. Imię Sixtus znaczy tyle, co „szósty”.
Sixtus Dietzius zmarł 11 września, a jego ostatnie pożegnanie zaplanowano na godz. 14:30 w kościele pw. Miłosierdzia Bożego na Osiedlu Rafineryjnym w Jaśle. Urna z prochami zostanie odprowadzona na Stary Cmentarz w Jaśle.
Rodzina Dietzius zapisała się w historii Jasła i okolic, a on sam podczas II wojny światowej wstąpił do AK.
Niezwykła rodzina związana z Jasłem
Rodzina Dietzius związana była z Jasłem. Ojciec Sixtusa, Aleksander projektował gazociągi, potem został dyrektorem rafinerii nafty w Niegłowicach. Jak podaje nto.pl w swoim reportażu, w krótkim czasie ją unowocześnił i zaprojektował unikalną w skali europejskiej instalację destylacji ropy naftowej. Był wybitnym ekspertem, który stworzył wiele patentów.
Los był jednak okrutny, kiedy Sowieci pozbawili Aleksandra stanowiska, Niemcy zaproponowali mu stanowisko dyrektora naczelnego w Niemczech w firmie Siemens, ale on odmówił. Jak podaje nto.pl, miał on powiedzieć, że nie będzie "pracował dla potrzeb przemysłu zbrodniczej III Rzeszy". Został umieszczony w więzieniu w Stanisławowie, gdzie zmarł.