Dla porównania- w roku 2015 w Rzeszowie urodziło się „tylko” ponad 1830. W ubiegłym roku w Rzeszowie rodzili się nie tylko nowi mieszkańcy, ale również dzieci rodziców, którzy mieszkają za granicą, a także dzieci obcokrajowców.
Jeśli chodzi o imiona nadawane maluchom, jak podsumowuje z-ca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Rzeszowie, Ewa Kalandyk - Wracamy do starych imion. W Rzeszowie wśród dziewczynek, pierwsza dziesiątka, z minimalnymi roszadami na pozycjach, od lat się nie zmienia. Króluje Julia.
W przypadku chłopców, najchętniej rodzice wybierają imię Szymon. Nie brakuje również Antonich, Jakubów czy Aleksandrów. Na świat przyszedł w zeszłym roku w Rzeszowie również Morfeusz, Kostek czy Bazyli.
Mniej za to chętnych staje na ślubnym kobiercu. Z danych Urzędu Stanu Cywilnego w Rzeszowie za rok 2019, zawartych zostało 1079 małżeństw. To o 60-70 mniej niż w poprzednim latach. Jak dodaje Kalandyk- Wiele osób żyje teraz w związkach wolnych, choć dużo mamy też uznań dzieci w naszym urzędzie, bo część ludzi nie bierze ślubu od razu. Niektórzy mają go w planie później, a niektórzy wcale. Co więcej- około połowa zawieranych związków ma charakter konkordatowy, a połowa cywilny i to również trend, który utrzymuje się od lat.
Z danych wynika również, że w Rzeszowie biorą ślub nie tylko rzeszowianie. W Sali Ślubów w ratuszu przed urzędnikiem stają także mieszkańcy Podkarpacia, którzy poślubiają na przykład obcokrajowców.