Koniec poszukiwań na Jeziorze Solińskim. Ciało mężczyzny wydobyto z dużej głębokości
Zakończyła się wielka akcja poszukiwawcze na Jeziorze Solińskim. Dziś, w piątek 5 czerwca przed południem wydobyto z wody ciało mężczyzny, który kilka dni wcześniej wskoczył do jeziora z korony zapory. Akcja była trudna, wymagała użycia specjalistycznego sprzętu i wsparcia funkcjonariuszy z różnych części kraju. Do dramatu doszło we wtorek około godziny 19. Policjanci z Leska otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który wskoczył z korony zapory do Jeziora Solińskiego. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy oraz inne służby ratunkowe. Początkowo prowadzono akcję ratunkową. Gdy nie przyniosła ona rezultatu, działania zmieniły się w poszukiwania. Od początku uczestniczyli w nich policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Lesku i funkcjonariusze Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Rzeszowie.
Nurkowanie w tym miejscu mogło być niebezpieczne. Dlatego zdecydowano się na wykorzystanie podwodnego drona
Warunki pod wodą okazały się bardzo trudne. Duża głębokość i ograniczona widoczność sprawiły, że nurkowanie mogło być niebezpieczne. Z tego powodu zdecydowano się na wykorzystanie podwodnego drona, który pozwala prowadzić działania w miejscach niedostępnych dla standardowych metod poszukiwawczych. Nowoczesne urządzenie umożliwiło dokładne sprawdzenie dna jeziora. W środę policjanci zlokalizowali miejsce, w którym znajdowało się ciało. W piątek rano działania zostały wznowione. Do akcji dołączyli również płetwonurek z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Gdańsku oraz funkcjonariusze Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA”.
Przed południem policjanci z Rzeszowa, korzystając z podwodnego drona, wydobyli ciało mężczyzny. Na miejscu prowadzone są czynności pod nadzorem prokuratora. Trwa też potwierdzanie tożsamości zmarłego. Policja podkreśla, że zakończenie poszukiwań było możliwe dzięki zaangażowaniu funkcjonariuszy, ich doświadczeniu oraz wykorzystaniu nowoczesnego sprzętu. Ważną rolę odegrała także współpraca z Dyrekcją Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane w prowadzonym postępowaniu.