ZASTRZELĄ ŻUBRY w Bieszczadach! Zapadł wyrok. DRAMAT! Zabiją je, by ratować inne

2021-01-13 11:02 mta
ZASTRZELĄ ŻUBRY w Bieszczadach! Zapadł wyrok. DRAMAT! Zabiją je, by ratować inne
Autor: wikimedia: Michael Gäbler (CC BY 3.0)

Kilkadziesiąt żubrów w Bieszczadach zostanie odstrzelonych. Zabiją je, by ratować inne. Wszystko przez śmiertelnie niebezpieczną, groźną chorobę wywoływaną przez pasożyty. Dramatyczna decyzja i wyrok dla zwierząt już zapadły. Naukowcy tłumaczą, że bez takiego kroku zagrożona będzie cała populacja żubra w Bieszczadach. Innego wyjścia – jak mówią – nie ma.

Dramatyczna i trudna decyzja już zapadła to wyrok dla kilkudziesięciu żubrów żyjących w Bieszczadach. Zabiją je, by ratować inne. Wszystko przed straszną chorobę wywoływaną przez pasożyty – telazjozę.

Choroba atakuje wzrok majestatycznych zwierząt i uniemożliwia im normalne funkcjonowanie, skazując na ogromne cierpienie. Pasożyty ją wywołujące mogą przenosić się na inne zwierzęta. Bez interwencji człowieka cała populacja bieszczadzkich żubrów może wyginąć. Interwencja będzie bardzo brutalna i dramatyczna – jest zgoda na odstrzał do 40 żubrów.

Zobacz też: Nie żyje mężczyzna, który leżał na drodze. Co się stało? Dramat w pow. jarosławskim

Zgodę na zabicie kilkudziesięciu zwierząt wydała Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Eksperci tłumaczą, że taki krok jest konieczny – bez tego zagrożone będą inne zwierzęta. Od jednego chorego na telazjozę żubra zarażają się średni cztery kolejne. W ubiegłym roku takich przypadków było kilkanaście, w tym już około 40.

Rozmowa z reżyserem filmu "Lutek. Legenda Bieszczadów"

Wielkość stada żyjącego w zachodniej części Bieszczadów wynosi obecnie 326 osobników – przy braku jakichkolwiek działań po dwóch latach cała ta populacja składać się będzie ze ślepych żubrów, dla których egzystencja będzie cierpieniem, a jednocześnie szanse na przetrwanie tej populacji staną się zerowe – tłumaczą przedstawiciele Lasów Państwowych.

Zobacz też: Nadchodzi "Bestia ze wschodu"? Synoptycy wydali OSTRZEŻENIE przed silnym MROZEM

„Wyrok” wykonają leśnicy pod nadzorem powiatowego lekarza weterynarii. Odstrzelone zostaną tylko te zwierzęta, które chorują i tym samym cierpią. Dla żubrów telazjoza to prawdziwe piekło. Ból i wściekłość są tak silne, że zwierzęta np. próbują wyrwać sobie gałkę oczną na sękach drzew.

Populacja żubrów w Polsce stale rośnie. W Bieszczadach jest ich obecnie 668 (z czego 325 z subpopulacji zachodniej). Co roku na terenie tamtejszych lasów przychodzi na świat ok. 100 żubrów.

Żubry w Polsce na początku XX wieku były gatunkiem praktycznie wymarłym – przypominają przedstawiciele Lasów Państwowych. – Staraniem naukowców, przyrodników i leśników odtworzono ich populację.

Zobacz też: Zbyt dużo osób modliło się w kaplicy w Rzeszowie. Odpowiedź kurii daje do myślenia

W Polsce żyje obecnie ponad 2200 żubrów, z czego ponad 90 proc. w stadach na wolności. Na całym świecie tych majestatycznych zwierząt jest ok. 8500. Leśnicy przypominają wiec, że dziś co czwarty żubr jest Polakiem.