Spis treści
Wypadek w Jastrzębiu-Zdroju. 14-latek wjechał w pole
Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło wieczorem 15 kwietnia na terenie dzielnicy Bzie w Jastrzębiu-Zdroju. Młody chłopak postanowił bez wiedzy rodziców wyprowadzić z garażu motocykl marki Yamaha i zabrać na przejażdżkę 13-letnią koleżankę.
Ten lekkomyślny pomysł miał fatalne konsekwencje. Niedoświadczony kierowca w pewnym momencie stracił panowanie nad ciężką maszyną, zjechał z trasy i wylądował prosto w polu uprawnym. Poszkodowana nastolatka doznała obrażeń ręki oraz nogi i musiała zostać natychmiast przetransportowana do placówki medycznej.
Mundurowi po przybyciu na miejsce szybko ustalili, że sprawca zdarzenia nie posiadał absolutnie żadnych dokumentów uprawniających do kierowania tego typu pojazdami. Maszyna o pojemności 660 centymetrów sześciennych wymaga odpowiedniego wieku i kwalifikacji, których młody chłopak z oczywistych względów nie miał.
Funkcjonariusze policji stanowczo zwracają uwagę, że zachowanie nastolatka było całkowicie nielegalne i niosło za sobą ogromne ryzyko. Prowadzenie tak szybkiego jednośladu przez osobę bez praktyki to gotowa recepta na drogową tragedię.
Sąd rodzinny zajmie się sprawą nieletniego kierowcy yamahy
Przybyli na miejsce wypadku mundurowi skrupulatnie zabezpieczyli obszar zdarzenia, zebrali niezbędne ślady i przygotowali szczegółową dokumentację. Obecnie trwa dokładne odtwarzanie przebiegu tego groźnego incydentu.
Badający sprawę śledczy sprawdzają, co dokładnie doprowadziło do nagłej utraty kontroli nad yamahą. Eksperci biorą pod uwagę między innymi nadmierną prędkość rozwijaną przez nastolatka oraz ewentualny wpływ stanu nawierzchni drogi na całe zdarzenie.
Ze względu na to, że sprawca nie ukończył wymaganego wieku, nie odpowie on przed standardowym wymiarem sprawiedliwości. Cała zgromadzona dokumentacja trafi bezpośrednio na biurko sędziego wydziału rodzinnego i nieletnich, który zadecyduje o dalszych losach i ewentualnej karze dla 14-latka.
Stróże prawa ostrzegają, że nawet z pozoru krótka przejażdżka po znanej okolicy może nieść za sobą potężne problemy z prawem oraz długotrwałe skutki zdrowotne dla uczestników.
Śląska policja apeluje o rozsądek na drogach
Mundurowi ponawiają wezwania do zachowania zdrowego rozsądku, wyobraźni i odpowiedzialności. Jazda bez odpowiednich uprawnień, zwłaszcza w wykonaniu osób małoletnich, to śmiertelne niebezpieczeństwo zarówno dla nich samych, jak i ich pasażerów oraz innych uczestników ruchu drogowego.
W opisywanym przypadku wystarczyła jedna błędna decyzja ułamku sekundy, aby zapowiadający się spokojnie wieczór zamienił się w koszmar i zakończył interwencją medyczną w szpitalu.