Dramatyczne sceny rozegrały się 21 września w Bielsku-Białej. 31-letni mężczyzna biegał nago w rejonie ronda ks. Jana Jeżowicza, u zbiegu ulic Cieszyńskiej i Międzyrzeckiej. W ręku miał nóż, którym miał atakować przejeżdżające samochody.
Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów, którzy ze względu na jego agresywne zachowanie użyli tasera. Po zatrzymaniu 31-latek został przewieziony do szpitala, a następnie do Bielskiego Centrum Psychiatrii-Olszówka.
Wskoczył na maskę samochodu i rozbił szybę
Z ustaleń śledczych wynika, że 31-latek najpierw miał dokonywać nożem samookaleczeń, a następnie zaczął uderzać ostrym narzędziem w przejeżdżające samochody.
Jednym z zaatakowanych pojazdów był Opel Astra. Mężczyzna miał uszkodzić jego karoserię, a następnie wskoczyć na maskę. Znalazł się na pokrywie silnika i zaczął uderzać nożem w przednią szybę.
Szyba została rozbita. Odłamki szkła wpadły do wnętrza samochodu, trafiając m.in. na deskę rozdzielczą, podszybie oraz kierującą pojazdem kobietę. Świadkowie zdołali odwrócić uwagę agresywnego mężczyzny, a następnie ewakuowali kobietę z samochodu.
Potem zaatakował karetkę
To jednak nie zakończyło niebezpiecznej sytuacji. Według ustaleń prokuratury mężczyzna zaczął następnie uderzać nożem w karetkę Bielskiego Pogotowia Ratunkowego. Pojazd został uszkodzony, a wartość strat oszacowano na co najmniej 4,5 tys. zł.
Świadkowie relacjonowali również, że 31-latek atakował inne samochody. Pojazdy te odjechały jednak z miejsca zdarzenia.
Policjanci ustalili, że mężczyzna posługiwał się nożem o całkowitej długości 38 cm, z ostrzem długości 24 cm.
Nożownik usłyszał zarzuty. Jest tymczasowo aresztowany
Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, gdzie opatrzono liczne rany cięte powstałe w wyniku samookaleczeń. Następnie, z uwagi na jego stan zdrowia psychicznego, został przetransportowany pod nadzorem policji do Bielskiego Centrum Psychiatrii-Olszówka.
23 września prokurator Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała Północ przedstawił 31-latkowi dwa zarzuty. Dotyczą one m.in. uszkodzenia mienia oraz narażenia kierującej samochodem na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Czyny zakwalifikowano jako występki o charakterze chuligańskim.
Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Ich treść wymaga jednak dalszej weryfikacji.
Najważniejsza decyzja zapadła jednak w sprawie środka zapobiegawczego. Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej, na wniosek prokuratora, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 31-latka na trzy miesiące. Areszt ma być wykonywany w warunkach zakładu leczniczego.
Za zarzucane przestępstwa mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz obowiązek naprawienia wyrządzonej szkody.
Prokuratura apeluje również do osób, których samochody mogły zostać uszkodzone podczas zdarzenia, ale które odjechały z miejsca z obawy przed eskalacją agresji. Pokrzywdzeni mogą zgłaszać się do Komisariatu Policji III w Bielsku-Białej.