Chwile grozy w markecie popularnej sieciówki. Ekspedientkę poraził prąd podczas pracy

2026-02-11 11:07

Chwile grozy w jednym z marketów w Jaworznie. Podczas pracy przy kasie pracownica została porażona prądem. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, a kobieta w szoku trafiła do szpitala. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.

Kasa Biedronka

i

Autor: PIOTR KAMIONKA/ Reporter

Kasjerka porażona prądem. "Była mocno roztrzęsiona"

Dramatyczne sceny rozegrały się w sobotę, 7 lutego, przed południem w jednym ze sklepów sieci Biedronka w Jaworznie. Około godziny 11 podczas rutynowej pracy przy kasie doszło do niebezpiecznego incydentu, który postawił na nogi służby ratunkowe.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, w urządzeniu kasowym doszło do przepięcia elektrycznego. Jeden z elementów stanowiska miał przewodzić prąd i porazić pracownicę.

– Mieliśmy zdarzenie 7 lutego o godzinie 11 na ulicy Jagiellońskiej. Doszło tam do porażenia prądem 21-letniej kasjerki. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, kobieta była przytomna, ale bardzo roztrzęsiona. Została zabrana do szpitala na badania – przekazał Artur Szymik, zastępca rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie.

Na szczęście żaden z klientów sklepu nie ucierpiał, choć – jak relacjonują świadkowie – sytuacja wyglądała groźnie. Wypadek wywołał duże poruszenie wśród obecnych w markecie osób. Klienci, jak podaje portal "jaw.pl" spekulowali, że mogło dojść do przebicia instalacji elektrycznej lub problemów z uziemieniem kasy. Te informacje nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone.

Młoda kasjerka Biedronki trafiła do szpitala

Zespół Ratownictwa Medycznego przetransportował kobietę do szpitala. Jak przekazano później, jej stan nie zagrażał życiu. Sieć Biedronka poinformowała, że pracownica opuściła już placówkę medyczną i wróciła do domu.

Sprawą zajmują się policjanci, którzy wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia. Śledczy sprawdzą m.in., czy stanowisko pracy było odpowiednio zabezpieczone i czy nie doszło do zaniedbań technicznych.

Jak informuje naszą redakcję asp. Artur Szymik, postępowanie prowadzone jest pod kątem artykułu 220 paragraf 1 Kodeksu karnego, dotyczącego narażenia pracownika na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Biuro prasowe sieci Biedronka w przesłanym komunikacie podkreśliło, że „okoliczności zdarzenia są wciąż ustalane”.

QUIZ Markety w Polsce. Sprawdź, jak dobrze je znasz. Który jest Twój ulubiony?
Pytanie 1 z 9
Nazwa jakiego marketu przypomina imię?
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki