- W poniedziałek, 26 stycznia, około godziny 13:30 doszło do pożaru mieszkania w budynku wielorodzinnym przy ul. Świętojańskiej w Gliwicach.
- W lokalu objętym pożarem strażacy odnaleźli ciało mężczyzny. Z budynku ewakuowano pięć innych osób, które nie odniosły obrażeń.
- Na miejscu pracowało pięć zastępów straży pożarnej. Okoliczności i przyczyny tragicznego zdarzenia wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.
Dramatyczna akcja ratunkowa w Gliwicach. Policjanci ewakuowali mieszkańców z płonącej kamienicy
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb ratunkowych wczoraj, około godziny 13.30. Pierwsze informacje mówiły o gęstym dymie, który wydobywał się z mieszkania na jednym z pięter budynku przy ul. Świętojańskiej. Jako pierwsi na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji. Widząc skalę zagrożenia, nie czekali na przybycie strażaków i natychmiast przystąpili do działania. Mundurowi rozpoczęli ewakuację mieszkańców z pozostałych lokali w budynku. Dzięki ich szybkiej i zdecydowanej reakcji udało się bezpiecznie wyprowadzić pięć osób, które na szczęście nie odniosły żadnych obrażeń.
Chwilę później na miejsce dotarły pierwsze z pięciu wezwanych zastępów Państwowej Straży Pożarnej. Strażacy natychmiast przystąpili do walki z żywiołem, rozwijając linie gaśnicze i wchodząc do wnętrza budynku, aby zlokalizować źródło ognia i sprawdzić, czy w środku nie pozostał nikt więcej. Akcja gaśnicza była niezwykle trudna ze względu na silne zadymienie i wysoką temperaturę panującą wewnątrz.
W mieszkaniu odnaleziono ciało mężczyzny
Niestety, finał akcji ratowniczo-gaśniczej okazał się tragiczny. Po opanowaniu płomieni i wejściu do mieszkania, w którym wybuchł pożar w Gliwicach, strażacy dokonali strasznego odkrycia. W jednym z pomieszczeń odnaleźli poszkodowaną osobę, która nie wykazywała już żadnych funkcji życiowych. Przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego mógł jedynie stwierdzić zgon mężczyzny.
Na miejscu tragedii przez wiele godzin pracowały służby. Policjanci pod nadzorem prokuratora przeprowadzili szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia. W czynnościach brali udział również technik kryminalistyki oraz biegły z zakresu pożarnictwa, którego zadaniem będzie ustalenie prawdopodobnej przyczyny pojawienia się ognia. Zebrany materiał dowodowy zostanie teraz poddany analizie w ramach śledztwa, które prowadzi Komenda Miejska Policji w Gliwicach.
Przy okazji tej tragedii służby po raz kolejny apelują o rozwagę i przypominają, jak ważne dla bezpieczeństwa są czujki dymu i tlenku węgla. Te niewielkie urządzenia mogą w porę zaalarmować domowników o śmiertelnym zagrożeniu, dając im cenne minuty na bezpieczną ewakuację i wezwanie pomocy. Regularne kontrole instalacji elektrycznej i grzewczej to podstawa, aby zminimalizować ryzyko podobnych dramatów.