- Wojna na Bliskim Wschodzie wciąż daleka jest od zakończenia.
- Izrael pochwalił się w środę zabójstwem irańskiego ministra wywiadu.
- W odpowiedzi doszło do potężnego ataku na stolicę Arabii Saudyjskiej.
Nie żyje minister wywiadu Iranu?
Minister obrony Izraela Israel Katz stwierdził, że zginął irański minister wywiadu Esmail Chatiba. To kolejny zabity przez IDF członek najwyższego kierownictwa kraju. Jak podkreślił podczas konferencji, "jeszcze w środę można się spodziewać niespodzianek" w walkach z Iranem i wspierającym to państwo libańskim Hezbollahem. Podkreślił też, że wraz z premierem Benjaminem Netanjahu zezwolił wojsku na zabijanie "wyższych rangą irańskich oficjeli" bez konieczności uzyskania wcześniej zgody.
Zobacz: Obywatel kraju NATO stracony w Iranie! "Został skazany na śmierć"
Władze Iranu nie potwierdziły jednak doniesień izraelskiego rządu na temat śmierci Chatiba - przekazała agencja Reutera.
Atak na Rijad
Jak podała agencja AFP, nad Rijadem w Arabii Saudyjskiej doszło do wielu głośnych eksplozji. - Zobaczyłam coś, co wyglądało na pocisk przechwytujący wystrzelony w niebo. Wkrótce potem mieszkańcy otrzymali nagłe alerty na telefonach, informujące, że "obszar znajduje się pod wrogim zagrożeniem z powietrza" - relacjonowała Vivian Nereim, znajdująca się w tym mieście dziennikarka.
Sprawdź: Iran grozi Trumpowi! "Otrzymają zdecydowaną, odstraszającą i bolesną odpowiedź”
Obrona cywilna Arabii Saudyjskiej przekazała, że bezpośrednie niebezpieczeństwo w Rijadzie już minęło. - Prosimy o dalsze przestrzeganie instrukcji. Unikaj zgromadzeń i filmowania, trzymaj się z dala od niebezpiecznych miejsc i zgłaszaj wszelkie zagrożenia, dzwoniąc pod numer 911 - przekazały natomiast tamtejsze służby na platformie X.
Galeria: Izrael/ Wojsko: pierwszy skoordynowany atak Iranu i Hezbollahu; ok. 100 rakiet - atak miał miejsce w środę wieczorem