Na finał "Tańca z Gwiazdami" Monika Richardson wybrała total look w czerni. Dziennikarka postawiła na transparentną koszulę z cekinami i szerokie spodnie. Zamysł był jasny: połysk, luz, scena. W praktyce jednak stylizacja wyglądała nieco chaotycznie - jakby poszczególne elementy pochodziły z różnych szaf i nie do końca zdążyły się poznać przed wyjściem na ściankę. Cekinowa bluzka walczyła o uwagę z połyskującymi spodniami, zamiast z nimi współgrać.
Polecamy: 21-letnia córka Richardson zachwyca! Zofia oczarowała sieć
Niebieskie okulary ratują sytuację
Paradoksalnie najlepiej wypadł dodatek, który mógłby się wydawać ryzykowny - duże, kwadratowe okulary w niebieskiej oprawie. To one nadały całości wyrazisty punkt i uratowały look przed zupełną szarzyzną. Gdyby reszta stylizacji była równie przemyślana, byłoby znacznie lepiej.
Nie przegap: Nie wytrzymały! Richardson i Zillmann ostro o finale "Tańca z Gwiazdami"
Monika Richardson w sportowych butach na ściance
Największym znakiem zapytania były buty Moniki Richardson. Białe, płaskie i wyglądające na lekko przybrudzone sneakersy do cekinowej kreacji na finał jednego z największych show w polskiej telewizji - to odważna decyzja. Może chodziło o wygodę, może o luz, a może o przekaz "nie przejmuję się konwenansami". Efekt? Stylizacja, która zamiast zaskoczyć pozytywnie, budzi mieszane odczucia.
Zobacz także: Monika Richardson ujawniła, ile zarabiała w TVP. Padła konkretna kwota! Dużo czy mało?
Monika pozowała na czerwonym dywanie
Monika Richardson pozowała na czerwonym dywanie. Przez moment na ściance towarzyszył jej Aleksander Sikora, który postawił na klasyczny czarny garnitur i koszulę w prążki. Na jego tle dziennikarka wyglądała jakby finał był dla niej raczej luźnym wyjściem niż wieczorową galą.
Finał "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami" zgromadził wielu znanych gości. Monika Richardson z pewnością się wyróżniła - choć niekoniecznie w sposób, o jaki chodziło.