Spis treści
Chorzowska estakada od miesięcy jest niedostępna dla ruchu kołowego i ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie. 22 września włodarz miasta, Szymon Michałek, jednoznacznie przekreślił szanse na wznowienie ruchu pojazdów na tym odcinku. Koncepcja zakłada całkowity demontaż konstrukcji i postawienie zupełnie nowej przeprawy w innym punkcie miasta.
Prezydent Chorzowa: Samochody nie wrócą na estakadę
Najnowsze ustalenia oznaczają bezpowrotny koniec jazdy samochodami tuż nad centralnym placem Chorzowa. Z informacji przekazanych przez prezydenta wynika, że taki kierunek działań został wspólnie wypracowany z szefem Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów.
– Ostatecznie podjęliśmy decyzję z dyrektorem Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów, że ten ruch na estakadzie przywrócony nie będzie – przekazał Szymon Michałek w Radiu Katowice.
Jak podkreślił włodarz, zarządca drogi od chwili zapoznania się z analizą techniczną budowli był zwolennikiem jej zrównania z ziemią. Władze samorządowe opierają swoje stanowisko na wnioskach ekspertów z branży drogowej i mostowej.
Zdjęcia estakady:
Od czerwca 2025 r. estakada w Chorzowie jest zamknięta
Kłopoty z przeprawą rozpoczęły się 2 czerwca 2025 r. Wówczas, na podstawie ekspertyzy technicznej stwierdzającej zagrożenie, obiekt wyłączono z jakiegokolwiek ruchu. Jak wynika z miejskiej dokumentacji, zakaz dotyczył przemieszczania się zarówno po samej estakadzie, jak i przestrzeni pod nią.
Z czasem restrykcje łagodzono. Rok 2026 przyniósł otwarcie części terenów pod wiaduktem i stopniowe wznawianie ruchu. 22 sierpnia 2026 r. na estakadę powróciła komunikacja tramwajowa, jednak kursy odbywają się ze specjalnymi obostrzeniami podyktowanymi stanem infrastruktury.
To jednak koniec dobrych wiadomości dla zmotoryzowanych. Samorządowcy ostatecznie przekreślili plany wpuszczenia tam aut.
Nowy wiadukt w Chorzowie poza centrum miasta
Miejskie zamierzenia przewidują likwidację dotychczasowej budowli. Samorząd dąży jednocześnie do takiego przeorganizowania tras, by główne potoki aut nie przecinały przestrzeni nad Rynkiem.
Zgodnie z koncepcją, nowa sieć drogowa wraz z wiaduktem miałaby omijać ścisłe centrum. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na oddanie Rynku w pełni pieszym i odsunięcie ruchu tranzytowego od jego granic.
Pierwsze wyliczenia wskazują, że sam demontaż obiektu pochłonie w przybliżeniu 10 mln zł brutto. Ratusz liczy jednak na częściową rekompensatę kosztów ze sprzedaży surowców pozyskanych w trakcie robót.
Zdecydowanie bardziej obciąży budżet wzniesienie nowej konstrukcji. Koszty budowy wiaduktu szacuje się obecnie w przedziale od 40 do 50 mln zł.
Kluczowa zmiana statusu drogi krajowej nr 79
Wdrożenie projektu będzie musiało poczekać. Podstawowym warunkiem jest przekwalifikowanie drogi, ponieważ obecnie estakada stanowi fragment drogi krajowej nr 79.
Włodarze Chorzowa zabiegają o degradację trasy do kategorii drogi powiatowej. Trwa opracowywanie dokumentacji, która trafi do samorządów Katowic i Bytomia. Gdy sprawa zostanie rozpatrzona przez lokalne rady i przejdzie niezbędne kroki proceduralne, dokumenty zostaną przekazane do Ministerstwa Infrastruktury.
Realizacja prac budowlanych ruszy dopiero po dopełnieniu wszystkich formalności prawno-administracyjnych.
Pół wieku historii estakady w Chorzowie
Infrastruktura przecinająca chorzowski Rynek to relikt drugiej połowy lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Prace wystartowały w 1976 r., a już w 1979 r. kierowcy mogli korzystać z dwóch wiaduktów po dwa pasy ruchu każdy. Przez kilkadziesiąt lat przeprawa ta stanowiła newralgiczny węzeł na szlaku z Katowic do Bytomia.
Wyłączenie obiektu zmusiło drogowców do korekty układu komunikacyjnego i poprowadzenia objazdów. Pomimo faktu, iż w sierpniu 2026 r. przywrócono na niej ruch tramwajowy, dla zmotoryzowanych stary porządek odszedł do historii.
Przed władzami Chorzowa stoi teraz monumentalne wyzwanie: likwidacja wysłużonej konstrukcji i wybudowanie nowego wariantu drogowego, który wyprowadzi ruch samochodowy poza śródmiejski Rynek.