Dramat podczas Rajdu Polski. Auto dachowało i stanęło w płomieniach
Do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia podczas 82. Rajdu Polski doszło w niedzielę na odcinku specjalnym nr 11 w Hażlachu (woj. śląskie). Załoga startująca z numerem 71 wypadła z trasy w powiecie cieszyńskim. Samochód rajdowy dachował, a chwilę później stanął w ogniu.
Według pierwszych informacji kierowca i pilot zdołali opuścić wrak dzięki błyskawicznej reakcji świadków, którzy ruszyli z pomocą jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych. To właśnie osoby znajdujące się w pobliżu miały wyciągnąć obu zawodników z płonącego pojazdu.
Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej oraz zespół ratownictwa medycznego. Strażacy ugasili pożar samochodu, a ratownicy zajęli się poszkodowaną załogą.
Organizatorzy zawodów podjęli decyzję o natychmiastowym przerwaniu odcinka specjalnego nr 11. W oficjalnym komunikacie przekazano jedynie, że odcinek został zatrzymany po wypadku załogi z numerem 71. Na razie nie poinformowano o stanie zdrowia kierowcy i pilota ani o zakresie odniesionych przez nich obrażeń.
Polecany artykuł:
To kolejny wypadek podczas tegorocznego Rajdu Polski
Nagrania i zdjęcia z miejsca zdarzenia pokazują doszczętnie zniszczony samochód, który po dachowaniu stanął w płomieniach. Tylko szybka reakcja osób znajdujących się w pobliżu sprawiła, że załoga zdołała wydostać się z pojazdu przed jego całkowitym zajęciem przez ogień.
To już kolejny bardzo groźny incydent podczas tegorocznej edycji Rajdu Polski. W sobotę również doszło do dwóch poważnych wypadków. Na odcinku specjalnym w Jastrzębiu-Zdroju samochód rajdowy wypadł z trasy i uderzył w drzewo. Z kolei podczas rywalizacji w Ochabach jeden z pojazdów wjechał w grupę kibiców znajdujących się przy trasie. W obu przypadkach na miejsce kierowano służby ratunkowe, a odcinki specjalne były czasowo przerywane.
Seria niebezpiecznych zdarzeń sprawia, że tegoroczna edycja Rajdu Polski należy do jednej z najbardziej pechowych w ostatnich latach.
Rajd Polski w Katowicach: