Wybuch gazu w Częstochowie. Mieszkańcy musieli opuścić blok
Do groźnego zdarzenia doszło w sobotę, 24 października, około godz. 4:00 nad ranem w bloku przy ul. Worcella w Częstochowie. W mieszkaniu na trzecim piętrze eksplodował gaz. Na miejsce skierowano policjantów i strażaków.
Gdy służby dotarły do lokalu, nikogo w nim nie było. Wybuch zniszczył elementy wyposażenia mieszkania. Zapadła decyzja o ewakuacji 16 mieszkańców tego budynku.
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Już po kilku godzinach ewakuowane osoby mogły wrócić do swoich mieszkań w bloku przy ul.Worcella.
Lokatora znaleziono w centrum miasta. Był pijany
Policjanci ustalili, że mieszkanie, w którym doszło do wybuchu, zajmował 66-letni mężczyzna. Kryminalni namierzyli go około południa w centrum Częstochowy i zatrzymali do wyjaśnienia.
Badanie wykazało, że miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. W mieszkaniu funkcjonariusze zabezpieczyli ślady, które pomogły ustalić przyczynę eksplozji.
Według śledczych 66-latek nie dokręcił zaworu gazowego w kuchence. W pomieszczeniu zgromadził się gaz, który następnie wybuchł.
Zdjęcia z miejsca zdarzenia:
66-latek przyznał się do winy
W niedzielę, 25 października mężczyzna został doprowadzony do prokuratora. Usłyszał zarzut nieumyślnego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób.
66-latek przyznał się do winy. Jak przekazał rzecznik częstochowskiej prokuratury, mężczyzna stwierdził, że wybuch musiał nastąpić wskutek niedokręcenia zaworu i że nie działał celowo.
Prokurator objął go dozorem policji. Za zarzucany mu czyn grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.