Fałszywe listy od policji zalewają skrzynki. Oszuści grożą więzieniem

Policjanci ostrzegają przed kolejną metodą cyberprzestępców. Polacy otrzymują fałszywe wiadomości elektroniczne z oskarżeniami o rzekome przestępstwa na tle seksualnym. Sprawcy podają się za policjantów i próbują wymusić przekazanie poufnych informacji i pieniędzy.

Dłoń osoby wskazującej na ekran monitora z e-mailem. O fałszywych listach od policji przeczytasz na SE.
Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Dłoń w jasnobrązowym odcieniu skóry, z widocznymi delikatnymi zmarszczkami na palcach, wskazuje palcem wskazującym na ekran komputera. Ekran wyświetla tekst, częściowo rozmazany, z jasnoniebieskim paskiem nawigacyjnym u góry i przeważnie białym tłem. Tło za dłonią jest rozmyte, z jasnymi i ciemnymi obszarami, sugerującymi wnętrze pomieszczenia.

Policja ostrzega przed fałszywymi wiadomościami o rzekomych przestępstwach seksualnych

Otwierasz skrzynkę mailową i widzisz wiadomość, z której wynika, że jesteś podejrzany o poważne przestępstwa seksualne? Nadawca podaje się za policjanta, straszy więzieniem i wzywa do pilnego kontaktu? Brzmi groźnie, ale to próba oszustwa. Policja ostrzega przed nową falą fałszywych e-maili, których celem jest wyłudzenie danych osobowych i pieniędzy.

W wiadomościach przestępcy informują, że odbiorca został rzekomo przyłapany na popełnianiu poważnych przestępstw w internecie. Najczęściej oskarżają go o przestępstwa związane z pornografią dziecięcą. W e-mailach pojawiają się informacje o wszczęciu postępowania, wezwaniach na policję lub do sądu oraz groźby odpowiedzialności karnej.

Podszywają się pod Policję i Europol

Aby wiadomości wyglądały wiarygodnie, oszuści wykorzystują logotypy Policji, Europolu i innych instytucji. Dołączają w załącznikach dokumenty przypominające oficjalne pisma. W treści podają adres e-mail do kontaktu z rzekomym funkcjonariuszem. Najczęściej jest to jednak zwykły adres założony w popularnych serwisach, takich jak Gmail, Yahoo czy Zoho. To jeden z wyraźnych sygnałów, że mamy do czynienia z próbą oszustwa.

Policja wyjaśnia, że jest to atak typu phishing i scareware. Przestępcy próbują wywołać strach i zmusić odbiorcę do szybkiego działania. Liczą na to, że przestraszona osoba odpowie na wiadomość, poda swoje dane albo przeleje pieniądze.

Funkcjonariusze przypominają, że policja ani inne instytucje państwowe nie wysyłają e-maili z groźbami natychmiastowego aresztowania i nie żądają przesyłania poufnych danych przez internet.

Jeżeli otrzymasz taką wiadomość, nie odpowiadaj na nią, nie otwieraj załączników i nie klikaj w znajdujące się w niej linki. Nie podawaj swoich danych osobowych, numeru konta ani skanów dokumentów.

W razie wątpliwości najlepiej skontaktować się z najbliższą jednostką Policji lub sprawdzić komunikaty na oficjalnej stronie internetowej Policji. Podejrzane wiadomości warto również oznaczać jako spam lub phishing, aby utrudnić oszustom dotarcie do kolejnych osób. 

Sonda
Czy boisz się oszustw internetowych?
Oszuści nie zdążyli nacieszyć się łupem

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki