Informację o psie przywiązanym grubym łańcuchem w pełnym słońcu do ziemi otrzymali aktywiści OTOZ Animals z Gliwic. Kiedy przyjechali na miejsce okazało się w dodatku, że pies nawet nie może schować się do prowizorycznej budy, która została zrobiona z metalowej beczki, w której temperatura była jeszcze wyższa.
Zmęczona suczka, aby schronić się przed słońcem wykopała sobie obok dziurę. Właściciel zostawił ją na polu, prawdopodobnie, aby go pilnowała. Pies miał tak spędzić dwa tygodnie.
- Pies ogromnie wystraszony,głodny i spragniony, kulił się, a nawet ze strachu oddał kał... Na szczęście udało się nam odwiązać go bez większych przeszkód. Natychmiast popędziliśmy do weterynarza, gdzie okazało się, że suczka ma podwyższoną temperaturę oraz cieczkę. Ogólny stan nie był na szczęście bardzo zły. Podano leki przeciwzapalne. Suczka jest już bezpieczna - informują działacze OTOZ Animals z Gliwic. - Właściciela nie ominie kara. Razem z Policją postaramy się aby sprawa ta znalazła swój finał w sądzie - ostrzegają.