Katowice. Protest ratowników. Nie chcą nowych stawek! Co dalej? Dyrektor wyjaśnia

2020-11-26 15:15 Rafał Strzelec
WPR Katowice
Autor: WPR Katowice WPR Katowice

Łukasz Pach, dyrektor WPR w Katowicach zapewnia, że mieszkańcy województwa śląskiego mogą liczyć od nowego roku na pomoc medyczną ratowników. - Jeśli ratownicy kontraktowi nie złożą oferty w konkursie, ich dyżury przejmą w ramach nadgodzin, ratownicy etatowi - zapewnia. Przypomnijmy, że ponad 300 ratowników na kontraktach postanowiło nie przystąpiło do konkursu na usługi dla katowickiego WPR.

O sprawie pisaliśmy już wczoraj. Jak informowaliśmy, ponad 300 pracowników kontraktowych zdecydowało się nie przystąpić do konkursu ofert na usługi ratownictwa medycznego w ramach protestu przeciwko proponowanej przez dyrekcję wysokości stawek. Proponowane stawki wynoszą od 30 do 36 złotych brutto za godzinę zarówno w dni wolne od pracy, jak i w niedzielę oraz święta.

Zabójstwo Polaka w Holandii. Mieszkaniec Rybnika został okrutnie potraktowany

Łukasz Pach, dyrektor WPR w Katowicach zapewnia, że nie będzie problemu z obsadą karetek od przyszłego roku. – Ratownicy medyczni zatrudnieni w naszej placówce na umowie o pracę deklarują pomoc. Zapewniają, że jeśli zajdzie taka potrzeba, wezmą nadgodziny i ciągłość opieki mieszkańców Śląska nie będzie przerwana - twierdzi Pach.

Odniósł się również do kwestii zaproponowanych stawek. - Stawki w nowym konkursie zostały ujednolicone i są dla ratowników korzystniejsze, bo przy wypracowaniu liczby godzin, daje to o 400 zł większe wynagrodzenie - dodaje dyrektor WPR.Dla ratowników kontaktowych wątpliwy jest również zapis, w którym "dyrekcja zapewnia 50 proc. zaproponowanych przez ratowników godzin, a pozostały, zadeklarowany przez nich czas pracy będzie niejako uzupełnieniem dyżurów ratowników zatrudnionych w WPR na etatach".

Pożar w Jaworznie. Zwęglone zwłoki leżały przy płonących kontenerach na śmieci

- Przez lata to ratownicy kontraktowi narzucali rytm ustawiania grafików, a ratownicy zatrudnieni na umowę o pracę uzupełniali dyżurami dyspozycyjność osób prowadzących działalność gospodarczą. Tym samym wynagrodzenie osób na etatach było o wiele mniejsze od wynagrodzenia ratowników kontraktowych - zaznacza Pach.

W Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Katowicach zatrudnionych jest 376 ratowników etatowych i 436 na kontraktach. Koniec umowy w przypadku tych ostatnich następuje 31 grudnia. Przeciwko nowym stawkom jest dokładnie 306 z nich. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć 7 z 8 związków popiera politykę dyrektora Pacha i są negatywnie nastawieni do protestu ratowników.

Proces pijaka, który wjechał w nastolatki