Koronawirus. Chciała się zabić, bo brakuje jej kolegów. Takich zgłoszeń moga być dziesiątki!

Epidemia koronawirusa sprawia wiele problemów. Ale niewiele osób zwraca uwagę na fakt, że mogą one dotyczyć nie tylko zdrowia fizycznego, ale i psychicznego. Zamknięcie w domu, godziny spędzone w izolacji, brak kontakt - to krótka droga do, jak się okazuje, nieszczęście. W powiecie pszczyńskim pewna nastolatka chciała sobie odebrać życie, bo miała już tego wszystkiego dość. To nie jest jedyny taki przypadek.

Śląskie. Młode osoby mają dość izolacji. Niektóre miewają myśli samobójcze
Autor: pixabay.com/ Materiały prasowe Śląskie. Młode osoby mają dość izolacji. Niektóre miewają myśli samobójcze

O niepokojącym przypadku informuje policja z Pszczyny. Jak czytamy w komunikacie pewien nastoletni chłopak poinformował policjantów z Zespołu ds. Nieletnich o niepokojącej rozmowie z koleżanką, z której wynikało, że chciała targnąć się na własne życie, bo "ma już dość siedzenia w domu i miewa myśli samobójcze". Mundurowi nie podają szczegółów, bo sprawa jest delikatna. Na szczęście wszystko zakończyło się pomyślnie i nie doszło do tragedii. Rodzice byli zdziwieni, że ich córka tak przeżywa izolację. Jak mówi w rozmowie z nami Ewelina Rojczyk z pszczyńskiej komendy, takich przypadków jest więcej.

Czytaj również: Ruda Śląska. Zazdrosny 29-latek zaatakował nożem ekspedientkę. Wcześniej "ogłosił" to na Facebooku

- Tylko w ciągu dwóch miesięcy naliczyliśmy około 10 takich zgłoszeń w powiecie pszczyńskim. Na pewno jest ich jednak więcej, bo nie wiemy, ile z nich skończyło się rozmową w gronie rodzinnym - mówi rzeczniczka policji w Pszczynie. Dodaje, że mundurowi są uwrażliwieni na ten niepokojący trend wśród młodych ludzi. - To dotyczy na ten moment tylko i wyłącznie nastolatków - zaznacza. - Mieliśmy taką sytuację, że podczas e-lekcji policjant nawiązał poprzez luźną rozmowę kontakt z jednym z uczniów, który również opowiedział o swoich niepokojach. O tym, że młodzi ludzie mają myśli samobójcze, dowiadujemy się od rodziców, ich rówieśników i komórek zajmujących się cyberprzestępczością, bowiem monitorowane są wpisy w mediach społecznościowych - dodaje Ewelina Rojczyk.

Polecamy: Nowa mutacja koronawirusa. Czy jest groźna? Co o niej wiemy?

Co w takiej sytuacji robić? Najczęściej wystarczy rozmowa w gronie rodzinnym. Często nastolatkowie narzekają na brak kontaktu z drugą osobą. Dialog w rodzinie może być jedną z form walki z osamotnieniem w dobie epidemii. Są również instytucje, które pomagają w takich sytuacjach jak np. poradnie psychologiczne. Policjanci mają ważną prośbę do rodziców.

Czytaj także: Katowice. Dwa kluby WYŁAMUJĄ SIĘ z rządowych obostrzeń! Sprytne tłumaczenie

- Apelujemy, więc do rodziców, którzy na co dzień mają kontakt ze swoimi dziećmi, aby z nimi jak najczęściej rozmawiali. Aby angażowali swoje pociechy, nie tylko te najmłodsze, do aktywnego uczestniczenia w życiu. Ograniczajmy im czas spędzany przed komputerem czy telefonem na poczet wspólnych rozmów, spacerów. Choć z pozoru wydaje się, że młodzież doskonale sobie radzi w świecie opanowanym przez internet, to jednak docierają do nas niepokojące sygnały świadczące o poważnych problemach - apeluje pszczyńska komenda.

Oni zdążyli przylecieć z Wielkiej Brytanii przed lockdownem

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki