Dramatyczne popołudnie w Jastrzębiu-Zdroju
W czwartek, 25 czerwca w godzinach popołudniowych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Jastrzębiu-Zdroju rozegrały się przerażające sceny. Uzbrojony w piętnastocentymetrowe ostrze młody napastnik rzucił się na osoby przebywające w placówce. W wyniku tego brutalnego incydentu ucierpiały cztery osoby, w tym medyk, pielęgniarka oraz dwie przebywające na leczeniu kobiety. Co ciekawe, to właśnie poszkodowany w ataku lekarz zdołał ostatecznie obezwładnić agresora, po czym sprawcę przekazano wezwanym na miejsce mundurowym.
W poniedziałek, 29 czerwca prokurator Jacek Rzeszowski przekazał opinii publicznej, że wymiar sprawiedliwości przychylił się do wniosku śledczych. Sędzia zdecydował o umieszczeniu podejrzanego w tymczasowym areszcie na okres trzech miesięcy.
Zarzuty za próbę morderstwa
Młody nożownik nie uniknie surowych konsekwencji swojego szaleńczego zachowania. Prokuratura oficjalnie oskarżyła go o usiłowanie pozbawienia życia aż czterech osób. Zgodnie z przepisami polskiego prawa za tego typu przestępstwo grozi od ośmiu lat więzienia, a w skrajnym przypadku nawet dożywotnia izolacja od społeczeństwa.
Podczas przesłuchania podejrzany odmówił składania wyjaśnień. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów – powiedział prok. Jacek Rzeszowski.
Ustalenia śledczych rzucają światło na dokładny przebieg zdarzeń. Około godziny 18:00 napastnik wtargnął na oddział gastrologiczno-wewnętrzny zlokalizowany na drugim piętrze budynku. Mężczyzna miał nerwowo przemierzać szpitalny korytarz, szarpiąc za klamki i próbując dostać się do kolejnych pomieszczeń. W pewnej chwili wyciągnął ostre narzędzie i zaczął zadawać ciosy pierwszym napotkanym na swojej drodze osobom.
Mężczyzna nie był w przeszłości leczony na tym oddziale. Okoliczności wskazują, że nie znał, a najprawdopodobniej nigdy nie widział pokrzywdzonych. Były to zupełnie przypadkowe osoby – powiedział prok. Jacek Rzeszowski.
Sprawca mógł być pod wpływem środków odurzających
Zatrzymany agresor to dziewiętnastoletni mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju, którego kartoteka karna była dotychczas całkowicie czysta. Choć wykluczono, by w trakcie ataku znajdował się pod wpływem alkoholu, wstępne testy sugerują zupełnie co innego. Wiele wskazuje na to, że sprawca rzezi w szpitalu był pod silnym działaniem narkotyków, co ostatecznie zweryfikują szczegółowe badania laboratoryjne krwi.
Jak doprecyzowali przedstawiciele organów ścigania, śledztwo nie wykazuje, by motywem działania nożownika były sprawy rodzinne. Mundurowi nie posiadają informacji, żeby na zaatakowanym oddziale leczył się ktokolwiek z bliskich podejrzanego dziewiętnastolatka.
W ramach prowadzonego postępowania funkcjonariusze zabezpieczyli już kompletne nagrania z systemu szpitalnego monitoringu. Równolegle policjanci skrupulatnie przeszukali miejsce zamieszkania zatrzymanego młodzieńca.
Bilans ataku młodego furiata jest wyjątkowo tragiczny. Zarówno lekarz, jak i obie pacjentki otrzymali groźne ciosy w okolicach klatki piersiowej. Jedna z zaatakowanych kobiet miała dodatkowo ranę ciętą na szyi, z kolei pracująca tam pielęgniarka odniosła poważne obrażenia ręki.