Do tragedii doszło w piątkowy wieczór, 26 czerwca, w dzielnicy Dańdówka w Sosnowcu. Jak podał „Fakt”, przed godziną 20 służby ratunkowe zostały wezwane na teren jednej z posesji, gdzie dwa psy zaatakowały 8-letnią dziewczynkę.
Na miejscu znajdował się ojciec z dwiema córkami – 8- i 10-latką. Starszemu dziecku nic się nie stało, jednak młodsza dziewczynka została pogryziona przez psy.
To były dwa owczarki niemieckie. Tata dziewczynki próbował je rozdzielić – przekazał „Faktowi” podkom. Tomasz Mogielski z Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu.
Ojciec dziewczynek ruszył na pomoc córce i próbował odciągnąć agresywne zwierzęta. Sam również został ranny, jednak – jak wynika z ustaleń – jego obrażenia nie są poważne.
Ośmiolatka została przewieziona do szpitala. Służby nie informują o jej stanie zdrowia. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że dziecko doznało poważnych obrażeń.
Jak przekazał policjant, okoliczności zdarzenia są obecnie szczegółowo wyjaśniane.
Na posesji był ojciec z dwiema córkami – ośmiolatką i dziesięciolatką. Psy zaatakowały młodszą dziewczynkę, starszej nic się nie stało. Tata dziewczynki próbował rozdzielić psy – mówi dziennikarzom podkom. Mogielski.
Śledczy ustalają również, do kogo należały zwierzęta.