Koszmarny wypadek w Żywcu. BMW wjechało w pieszych na pasach. Nie żyje seniorka

Tragiczny wypadek w Żywcu. Dwoje pieszych przechodziło przez oznakowane przejście, gdy doszło do potrącenia. BMW następnie zderzyło się z dwoma Mercedesami. Pięć osób trafiło do szpitali, na miejsce przyleciał śmigłowiec LPR. Niestety, życia 64-letniej pieszej nie udało się uratować. Kobieta zmarła w szpitalu.

Tragedia w Żywcu. BMW potrąciło pieszych na przejściu. 64-latka zmarła w szpitalu

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w środę, 30 września, w Żywcu. Na skrzyżowaniu alei Piłsudskiego z ulicą Komonieckiego zderzyły się trzy samochody osobowe. Wcześniej BMW potrąciło dwoje pieszych znajdujących się na oznakowanym przejściu dla pieszych.

Wypadek miał miejsce około godziny 12.10. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, w zdarzeniu uczestniczyły BMW kierowane przez 26-letniego mężczyznę oraz dwa mercedesy. Za kierownicą pierwszego z nich siedziała 69-letnia kobieta, drugim Mercedesem kierował 40-letni mężczyzna.

W chwili zdarzenia przez oznakowane przejście dla pieszych przechodzili 64-letnia kobieta i 58-letni mężczyzna. Oboje zostali potrąceni.

– Z wstępnych ustaleń wynika, że doszło do potrącenia dwójki pieszych przechodzących przez oznakowane przejście dla pieszych i do zderzenia pojazdów. Pięć osób, w tym dwójka pieszych, zostało zabranych do szpitali. Na miejscu lądował LPR – przekazał mł. asp. Bogusław Rosa z Komendy Powiatowej Policji w Żywcu.

Łącznie pięć osób poszkodowanych zostało przewiezionych do szpitali. Na miejsce wezwano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 26-letni kierowca BMW został przetransportowany drogą lotniczą do szpitala w Sosnowcu.

64-latka zmarła w szpitalu

Niestety, mimo wysiłków lekarzy, życia 64-letniej pieszej nie udało się uratować. Kobieta zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.

Kierowcy obu mercedesów byli trzeźwi. Od 26-letniego kierowcy BMW, który został zabrany do szpitala przez LPR, pobrano materiał do dalszych badań.

Prokurator na miejscu. Śledczy wyjaśniają tragedię

Ze względu na śmiertelny charakter zdarzenia na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze zabezpieczali ślady i wykonywali czynności, które mają pomóc w odtworzeniu dokładnego przebiegu wypadku.

Śledczy ustalają teraz, dlaczego doszło do potrącenia pieszych oraz późniejszego zderzenia samochodów. Wyjaśniane są przyczyny i wszystkie okoliczności tragedii.

Na tym etapie policja nie przesądza o odpowiedzialności żadnego z uczestników. Ostateczne ustalenia będą zależeć od wyników prowadzonego śledztwa.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI