Spis treści
Referendum w Bytomiu. Zebrano podpisy przeciwko prezydentowi
Przedstawiciele Społecznego Komitetu Referendalnego poinformowali we wtorek, 7 kwietnia o pomyślnym sfinalizowaniu początkowej fazy działań zmierzających do przedterminowych wyborów w Bytomiu. Inicjatorzy akcji zgromadzili odpowiednią pulę podpisów niezbędną do oficjalnego zawnioskowania o głosowanie nad dymisją obecnych władz samorządowych.
Szanowni Państwo, Mieszkańcy Bytomia! Pierwsza część zadania wykonana! Wymagana liczba kart z podpisami została zebrana i zostanie dziś złożona do Komisarza Wyborczego w Katowicach. W dniu dzisiejszym zostanie opublikowany komunikat prasowy w tej sprawie - czytamy w komunikacie komitetu.
Zgromadzone przez aktywistów listy z poparciem mieszkańców zostaną 7 kwietnia dostarczone do katowickiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego, gdzie komisarz uruchomi oficjalny proces ich weryfikacji. Mariusz Tazbir pełniący funkcję pełnomocnika komitetu zaznaczył, że sukces zbiórki wynikał z ogromnego zaangażowania lokalnej społeczności.
Komisarz Wyborczy w Katowicach zbada wniosek mieszkańców
Złożenie dokumentacji uruchamia formalny proces analizy wniosku przez Komisarza Wyborczego. Urzędnicy państwowi dokładnie prześwietlą dostarczone materiały pod kątem spełnienia ustawowych wymogów. W ramach kontroli sprawdzone zostaną:
- prawidłowość danych osobowych wpisanych przez popierających inicjatywę,
- ostateczna liczba bezbłędnie złożonych podpisów,
- ogólna zgodność przedłożonej dokumentacji z obowiązującym prawem.
Dopiero po pozytywnym zakończeniu tego szczegółowego audytu zapadnie ostateczna decyzja o ewentualnym rozpisaniu plebiscytu. Jeśli urzędnicy nie dopatrzą się uchybień i potwierdzą ważność głosów, bytomianie udadzą się do urn referendalnych jeszcze przed ustalonym kalendarzem wyborów samorządowych. Organizatorzy zachęcają również do zapoznania się z dokumentacją z przebiegu samej zbiórki poparcia.
Dlaczego Mariusz Wołosz ma zostać odwołany? Zarzuty komitetu
Organizatorzy buntu przeciwko obecnym włodarzom otwarcie mówią o motywach swoich działań. Wśród głównych powodów wymieniają kiepską kondycję budżetu miejskiego oraz rosnące obciążenia finansowe dla zwykłych obywateli. Dodatkowo zwracają uwagę na wątpliwości wokół dysponowania środkami z Unii Europejskiej oraz chaos organizacyjny w jednostkach podległych miastu, podając za przykład miejskie schronisko dla bezdomnych zwierząt.
– Miasto wygląda tak, jak wygląda. Przykład schroniska dobrze pokazuje sposób funkcjonowania władzy w Bytomiu – przekonuje Mariusz Tazbir.
Do całej sytuacji odniósł się już bytomski magistrat. Prezydent Mariusz Wołosz, sprawujący swój urząd od ośmiu lat i triumfujący w ostatnich wyborach w pierwszej turze, zadeklarował pełną gotowość do poddania się weryfikacji przez wyborców.
Z kolei Małgorzata Węgiel-Wnuk, rzeczniczka bytomskiego urzędu, przypomniała, że informacja o planowanym referendum wpłynęła do ratusza już w lutym, a urzędnicy wskazywali wtedy na pewne braki formalne w pismach inicjatorów.
Przedstawiciele samorządu stanowczo bronią swoich osiągnięć, wyliczając szereg trwających obecnie projektów. Władze przypominają o budowie nowoczesnego dworca autobusowego w ścisłym centrum oraz powstawaniu lokalnych węzłów przesiadkowych. Magistrat akcentuje również inwestycje w najmłodszych, takie jak nowe żłobki i przedszkola, a także kontynuację remontów infrastruktury drogowej i przygotowania do wytyczenia kolejnych tras dla rowerzystów.